Od kilku dni nie działa internet i telefon. Dzisiaj w końcu przeszedł facet. Chodzi, ogląda , cmoka. W końcu gada: Kabel źle położony, trzeba będzie zrywać parkiet. Pan chyba żartuje- mówię, parkietu dla internetu to ja zrywać nie będę. Dalej ogląda i cmoka: W ścianie coś nie kontaktuje, ścianę trzeba będzie pruć. Na moje oburzenie, zaczął gmerać przy gniazdku - i naprawił! Działa! Panie, dlaczego pan tak ludzi straszy? - pytam. Aaa, bo ja zawsze tak straszę, a potem, jak jest dobrze, to się klient cieszy. Żartowniś, kurde!
Nr. 1324 dodane w 2009-12-11 14:50:52 w kategorii ludzie, przez Agnes
Skomentuj! (6)