Chciałam zmielić mięso na pasztet. Napchałam do maszynki, włączyłam. Pomieliła i się zapchała. Chcę rozkręcić, zassała się, cholera jedna. Mocuję się i mocuję. Się nie rusza. Wściekłam się tak strasznie, na ten syf w kuchni, i na tę maszynkę, że od razu poleciałam kupić nową. Kupiłam, zmieliłam, zamroziłam. W międzyczasie wpadł sąsiad z jakąś sprawą, i mówię, że minie się ta cholera zepsuła. A ten poprosił o młotek, postukał w maszynkę i ... się rozkręciła. Qrde, a ja w koszty poszłam, jakby mało było przed świętami i mam dwie maszynki!
Nr. 1351 dodane w 2009-12-19 11:19:53 w kategorii zakup, przez olita
Skomentuj! (5)