Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Wczorajsze słoneczko wali w twarz. Ciemne okulary, kilka szmat, płyn do mycia okien i na parapet. Puszczam na full płytę Aznavoura. "Toi et moi" nucę z mistrzem i pieszczę szyby. Młody człek z bloku vis a vis wykonuje jakieś dziwne ruchy.Wariatka? Chyba dobrze odczytuję przekaz. I jak nie da po głośnikach!!! O mało z parapetu nie spadłam. Czego też ONI słuchają? O kurde, chyba całe osiedle ogłuchnie!!!


Nr. 352 dodane w 2009-04-09 09:50:31 w kategorii ludzie, przez sally  
Skomentuj! (1) 



Mieszkam sam.Witam i żegnam przyjaciół /i ich przyjaciół/ na dworcach, na lotnisku. Goszczę, pokazuję miasto.Wczoraj wpadł kumpel ze studiów. Leci do żony na święta.Hiszpańskie klimaty, tęsknota.Rozumiem.Tylko dlaczego do diabła na cały tydzień zostawia u mnie psa! Stary,nie mam wyboru! Max wybrał już sobie wygodny kąt i ciągle mnie obserwuje.Zerkam w "instrukcję"- jeden długi spacer dziennie i 2-3 małe wyjścia. Puszka rano,woda w misce na okrągło.Lubi tv, czasami chrapie.Szczeka gdy dzwoni tel.


Nr. 351 dodane w 2009-04-09 09:30:14 w kategorii ludzie, przez teo  
Skomentuj! (1) 



Kryzys a ja szaleję! Kupiłam materiał na nowe zasłony. Koleżanka obszyła.Targam wielką pakę po schodach. Pani spod dwójki pyta- nie za ciężka? Co tez sąsiadka kupiła? Piękne zasłony- dumnie odpowiadam. To proszę zdekatyzować- nie będzie niespodzianek. No to fru do pralki. 30st, bez wirowania, do tego jakiś pachnący płyn. Suszę, prasuję, wieszam...20 cm ubyło! O kurde! Już widzę minę teściowej w świąteczny poranek! "Ładne, pewnie drogie ale Kochanie chyba źle wymierzyłaś..." Uff


Nr. 348 dodane w 2009-04-09 08:48:23 w kategorii zakup, przez nora  
Skomentuj! (0) 



Wracam wczoraj w nocy z pracy styrany jak wół. Zapomniałem klucza, to pukam. Światło się świeci, żona w domu. Dzwonię na komórkę, nikt nie odpowiada. Zaczynam walić coraz mocniej, bo dzwonek zepsuty.Sąsiad pyta co jest.Też się zdenerwował. Idziemy do niego i walimy razem w ścianę, która łączy nasze mieszkania. Cisza. Dzwonić na policję, na pogotowie? Idę pod swoje drzwi. Pukam raz jeszcze. Drzwi się otwierają: Pukałeś kochanie? Zasnęłam na chwilę. O kurde.


Nr. 347 dodane w 2009-04-09 08:13:32 w kategorii rodzinka, przez zuber  
Skomentuj! (3) 



Poszłam na bazar po jajka. Kupiłam taką całą paletę, bo się przydadzą na święta. Wchodzę do domu, a mój głupi pies jak nie skoczy na mnie. No i paleta sie omskła. I teraz mam omlet na podłodze. A to bydlę zlizuje co się da... A ja wygrzebuję, co się jeszcze da ocalić.


Nr. 346 dodane w 2009-04-08 13:06:47 w kategorii dzień, przez basica  
Skomentuj! (0) 



Dziś rano dorwała mnie sąsiadka z dołu. Z pretensją wrzeszczy, żebym nie trzymała psa na balkonie, bo jej sika. Powiedziałam, że od roku nie mam psa. Nie uwierzyła. Zagroziła, że naskarży dozorczyni. Kurde, ale dziwka!


Nr. 345 dodane w 2009-04-08 13:01:56 w kategorii ludzie, przez elma1  
Skomentuj! (0) 



Disiaj po raz pierwszy w życiu pojechałam na stację benzynową. Przymierzam się i przymierzam, w końcu wybrałam taki samotnie stojący przyrząd. Odkręciłam już, co było do odkręcenia, wzięłam tę rurę i wpycham. Nagle leci koleś ze stacji benzynowej. Co pani chce robić?! - krzyczy. No, benzynę chcę wlać...On na to: przecież to olej napędowy. Silnik pani zatrze! O kurde!


Nr. 344 dodane w 2009-04-08 12:57:34 w kategorii dzień, przez gapa  
Skomentuj! (1) 



Właśnie jechałam windą. Wsiadł sąsiad z żoną. Ani dobry wieczór, ani w d...pocałuj. A dzisiaj rano, jak spotkałam go samego przy śmietniku, to było: Dzień dobry sąsiadko, co słychać, jak przygotowania do świąt? Kurde, rogi mi nocą wyrastają? W wilkołaka się zmieniam?


Nr. 343 dodane w 2009-04-07 23:02:35 w kategorii dzień, przez zdziwiona1  
Skomentuj! (3) 



Mój dawny mąź zaproponował mi właśnie, abym na Wielkanoc przyszła do niego. Jego aktualna kobieta jest na stypendium, a on dawno nie jadł nic ciepłego, a pamięta, że ja nieźle gotowałam. Przy okazji bym przeleciała dom odkurzaczem. Pokręciło go?


Nr. 341 dodane w 2009-04-07 22:59:52 w kategorii rodzinka, przez halusia  
Skomentuj! (3) 



Czekałam na telefon ukochanego. Wreszcie dzwonek. Leniwie odbieram, i gardłowym głosem czyli najseksowniejszym na jaki mnie stać, mówię:hallllu. Oczyma wyobraźni widzę, jak facio się płoni. A tu słyszę - stało się coś? Tak dziwnie mówisz? Kurde, to mój były mąż. Ze sprawą.


Nr. 340 dodane w 2009-04-07 22:45:53 w kategorii love, przez telefonistka  
Skomentuj! (2) 



Dostałam w schronisku w górach pokój z prysznicem.Trochę się zdziwiłam, że taki luksus jest w górskim schronisku. No i był luksus - w pokoju stała przeźroczysta kabina prysznicowa! Gdy brałam prysznic, woda płynęła pod łóżko, a współtowarzyszki oglądały moje wdzięki. Kurde, do tego płaciłam jak za... 4 gwiazdki.


Nr. 338 dodane w 2009-04-07 22:33:21 w kategorii numer, przez gamala  
Skomentuj! (0) 



Poszłam dziś do wróżki. Mam dół, to poszłam. A ona mnie pyta, czy jestem panną czy mężatką? Kurde, to ona jest wróżka i tego nie wie:)


Nr. 337 dodane w 2009-04-07 22:04:33 w kategorii dzień, przez zdziwona  
Skomentuj! (3) 



Zadzwonił telefon. Cześć, tu Bożena. Czy mogłabym do ciebie wpaść na kilka dni z dziećmi, żeby zrobić im małe wakacje? Jasne - odpowiedziałam. Umówiłyśmy się na datę, pożegnałyśmy się, odłożyłam słuchawkę. I pomyślałam: zaraz, chwileczkę, przecież Bożenka nie ma dzieci! To, kurde, kogo ja zaprosiłam? Głupio dzwonić do „mojej” Bożenki, i w ogóle o co zapytać? Jak zaprosiłam, to zaprosiłam, poczekam i zobaczę kto przyjedzie...


Nr. 336 dodane w 2009-04-07 14:54:03 w kategorii dzień, przez Marjolcia  
Skomentuj! (6) 



Pojechałam dziś na przedświąteczne zakupy. Rano, aby nie było tłumu. Znalazłam miejsce przy słupie. O jaki poobijany, ktoś musiał w niego wjechać - pomyślałam. I nagle słyszę zgrzyt metalu. Właśnie prawy bok mojego samochodu wjechał w słup. O kurde!


Nr. 335 dodane w 2009-04-07 12:42:40 w kategorii dzień, przez Gosica2  
Skomentuj! (2) 



Jechałam wczoraj wieczorem przez centrum ze swoim ukochanym. Na ulicy stały "panienki". Mówię mu: jak mnie zwolnią, zawsze mogę tak zarabiać. Spojrzał na mnie krytycznie: - "Chyba ci nie grozi". No i kurde, nie wiem ,co on miał na myśli.


Nr. 334 dodane w 2009-04-07 11:28:28 w kategorii dzień, przez nowa  
Skomentuj! (1) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy