Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Właśnie uciekłam od kochanka. Bez zęba. Jedynki. Wybiłam ją na jego kolanie. Sztuczna była, ale on nie wiedział. Co ja się wstydu najadłam, jak szukaliśmy jej w łóżku. I ten jego wzrok, gdy zapomniałam i uśmiechnęłam się na pożegnanie. Kurde, a zapowiadał się taki piękny poranek!


Nr. 383 dodane w 2009-04-18 07:04:21 w kategorii love, przez plama  
Skomentuj! (5) 



Kurde, ale jestem wściekła od rana. Cały zlew brudnych naczyń, bo zepsuła się zmywarka. Mąż wrócił wieczorem, słyszałam jak robi sobie herbatę. Myślałam, że sprzątnie. A on umył JEDEN kubek. Dla siebie.


Nr. 382 dodane w 2009-04-17 06:32:01 w kategorii dzień, przez olita  
Skomentuj! (3) 



Umówiłam się ze swoim ukochanym po pracy. W kiblu nałożyłam podkład maskujący, bo mi syfy wyszły od tych jajek i sosu tatarskiego. Machnęłam jeszcze trochę fioletu na powieki. A on spojrzał na mnie i mówi: A co ty taka blada? Stało się coś? Kurde, wszystkiego mi się odechciało.


Nr. 381 dodane w 2009-04-16 20:26:10 w kategorii love, przez Domi  
Skomentuj! (3) 



Matka wyjechała i kazała się opiekować kotem Przyszłam dzisiaj ze swoim chłopakiem do jej mieszkania, a kota nie ma. Przeszukałam wszystkie szafy - nie ma. Wołam - nie ma. Pomyślałam, że może uciekł, jak wchodziliśmy. W końcu chłopak, który nie znosi kotów, zaczął szukać na klatce schodowej. Po piętnastu minutach wrócił z kotem. Gdy ten miauknął, ja patrzę, a spod wersalki wyłazi nasza Kicia. Kurde, idę szukać właściciela, bo matka zejdzie, jak zobaczy dwa koty.


Nr. 380 dodane w 2009-04-16 16:59:13 w kategorii dzień, przez elizka  
Skomentuj! (6) 



Nadepnęłam wczoraj na okulary. Szkło wypadło. Pomyślałam, że spróbuję dokleić. Miałam ruski klej, co palce klei. Nasmarowałam bogato, ale nic. Żyłka wisi nadal, a szkło odpada. Zaniosłam wczoraj do optyka. Na rano dzisiaj mieli naprawić. Idę odebrać, a kobieta mówi: Ta oprawka była kiedyś pęknięta, są ślady kleju. Mogę spróbować naprawić, ale na pani odpowiedzialność. Oprawka może nie wytrzymać. I tak się kurde skończyła moja kariera majster klepki.


Nr. 379 dodane w 2009-04-16 10:34:12 w kategorii dzień, przez okularnica  
Skomentuj! (0) 



Jadę dziś do pracy samochodem. Słońce świeci, włos rozwiany, muzyka na full. Żyć się chce! Staję na śwatłach. Obok zatrzymuje się inny samochód. Patrzę: niezły facet! On patrzy na mnie i pokazuje, abym otworzyła szybę. Oho - myślę sobie. Może jakaś randka? Albo chociaż komplement z samego rana? - Pasek przycięła sobie Pani drzwiami i szoruje po ulicy. O kurde.


Nr. 378 dodane w 2009-04-16 08:26:56 w kategorii dzień, przez zebra  
Skomentuj! (5) 



Wracałam dzisiaj pociągiem ze świąt . Stałam na korytarzu, bo wszystkie miejsca zajęte. I nagle jakaś dziewczyna do mnie: Niech pani idzie do przedziału dla matki z dzieckiem i powie , że jest w ciąży. Ale załamka! W ciąży to jestem spożywczej. Od świąt.


Nr. 376 dodane w 2009-04-15 20:33:16 w kategorii dzień, przez Magys  
Skomentuj! (3) 



Otworzyłam dziś rano drzwi od mieszkania. Na mojej wycieraczce spał jakiś pijak. Koleżanka zaczęła na niego krzyczeć, żeby sobie poszedł. A on otworzył oczy i z pretensją do nas: Ale co chodzi, przecież nie nasiusiałem.


Nr. 375 dodane w 2009-04-15 19:29:30 w kategorii ludzie, przez agnes  
Skomentuj! (3) 



Dzisiaj moja pięcioletnia córeczka powiedziała do mnie: Mamusiu, piękną masz spódnicę. Bedę ją mogła po tobie odziedziczyć? Kurde, wyhodowałam potwora.


Nr. 374 dodane w 2009-04-15 19:23:45 w kategorii rodzinka, przez mamuśka  
Skomentuj! (4) 



Odwożę przyjaciółkę na lotnisko, która wraca do do domu. Samochód wypełniony po brzegi,ale postanawiamy wpaść jeszcze na pierogi. Jedziemy do Klifa, gdzie na górze jest parking strzeżony. Na placu ani samochodu,staję więc bez problemu.I nagle przychodzi mi do głowy, aby postawić bliżej budki strażnika. Tyłem, zamaszystym kołem ruszam. I nagle słyszę potworny zgrzyt. Cały tył skasowany. Walnęłam w jedyny słup na parkingu. Kurde, to trzeba mieć pecha! Strażnik aż kiwał z niedowierzaniem głową.


Nr. 373 dodane w 2009-04-15 14:17:50 w kategorii dzień, przez Gosica2  
Skomentuj! (3) 



Kurier ma przywieźć mi komórkę. SMSem powiadomili, źe do 16. dotrze. Dzwonię i mówię, źe będę po 17. -Nie szkodzi- słyszę. Myślę, źe nie zrozumieli, więc ja jescze raz, źeby kurier nie przyjeżdżał, bo mnie nie będzie. A oni mi tłumaczą, źe to nic, kurier MUSI jechać. Pytam po co? Bo takie są przepisy. Przecieź mnie nie ma. Ale kurier o tym nie wie. Więc moźe trzeba zadzwonić, proponuję nieśmiało. Nie, bo to on zadzwoni. Jak mnie nie zastanie! Kurde. Kafka się kłania.


Nr. 372 dodane w 2009-04-14 23:32:25 w kategorii dzień, przez zdumiona  
Skomentuj! (0) 



Do mojego autobusu wsiadł facet z ogromnym pit bulem. Psisko wybrało miejsce obok moich nóg. Sparaliźowało mnie, bo tak w ogóle, to ja się boję psów. Na następnym przystanku wsiadła kobieta z... wilczurem. O kurde, co to się działo! Psy ujadały, ludzie wrzeszczeli, a autobus jechał dalej. Nie mogłam wysiąść na swoim przystanku, bo psy dzielnie walczyły przy moich nogach. Jeszcze teraz trzęsą mi się ręce!


Nr. 371 dodane w 2009-04-14 23:25:57 w kategorii dzień, przez tva  
Skomentuj! (0) 



Idę dziś na obiad do przyszłej teściowej. Pomyślałam, że zrobię sobie maseczkę do włosów z olejku arganowego, który przywiozłam z Maroka. Na obrazku kobieta z kruczoczarnymi włosami, to na pewno dobry. Umyłam, zrobiłam olejkowy kompres i trzymałam dwie godziny. Kurde, po trzech myciach wciąż mam na włosach tłusty placek. A teściowa taka estetka. Co mam zrobić?


Nr. 370 dodane w 2009-04-13 12:24:50 w kategorii zakup, przez pechowa  
Skomentuj! (3) 



Przecieram szmatką wielkie szklane drzwi szafy z ksiąźkami, a tu nagle drzwi... lecą na mnie! Odruchowo podparłam i wrzeszczę, źeby mi ktoś pomógł. Oczywiście nikogo nie ma, dzieciaka wysłałam ze śmieciami, mąż z poszedł z psem. I wiecie co? SAMA, kurde, wyjąłam z zawiasów te cholerne drzwi! Nie zbiłam. A mąż po powrocie nawet nie zauwaźył, że nie nma drzwi. Jak bym się zabiała, to by zauważył???


Nr. 369 dodane w 2009-04-12 20:44:29 w kategorii dzień, przez maria  
Skomentuj! (4) 



Goście wyszli, wzięłam dziecko i pojechałyśmy do lasu na rowery. Już są fiołki i zawilce! Ale liści jescze mało, więc widzę, jak za krzakiem ktoś się czai. Facet na głowie miał jakieś gałęzie, a w ręku... karabin. Myślałam, że umrę ze strachu! A tu zza drzewa wypada drugi, teź z karabinem i zaczyna się nawalanka. To byli PAINT BALLOWCY!!! Kurde, farba się lała, chłopcy się świetnie bawili, a ja o mały włos nie zeszłam!


Nr. 368 dodane w 2009-04-12 20:37:01 w kategorii dzień, przez kalina  
Skomentuj! (0) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy