Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Napisałam informację dla kilenta. Zaczynała się od słów:"Każdy mężczyzna marzy o niewidzialnej czapce, aby ją czasami włożyć i zniknąć z oczu najbliższych". Z samego rana dzwoni telefon: Co pani napisała? Ustaliliśmy, że nie piszemy o czapce niewidce tylko o "czarnej dziurze". Poprawiłem wszystko. Proszę przeczytać. Przeczytałam. Po poprawkach brzmiało to tak:"Każdy mężczyzna marzy o czarnej dziurze, aby ją czasami włożyć... itd. Mocne,kurde.


Nr. 399 dodane w 2009-04-21 08:48:42 w kategorii praca, przez mpa  
Skomentuj! (3) 



Jechałam dziś do pracy autobusem. Stałam z przodu. Na światłach autobus musiał czekać, bo stał przed nim samochód, który nie mógł zapalić. Pyrkał, pyrkał i nic. Kierowca w końcu zaczął trąbić. Nagle otwierają się drzwi samochodu, wychodzi kobieta. Podchodzi do autobusu i macha. Kierowca otworzył. A ona stanęła na stopniach i mówi: No i czego trąbisz ch..... Kierowcy chyba szczena opadła, mnie też. Kobieta wróciła do samochodu, odpaliła i pojechała.


Nr. 398 dodane w 2009-04-20 13:41:44 w kategorii dzień, przez zaskoczona  
Skomentuj! (5) 



Wstałam rano, żeby pomalować włosy. Położyłam farbę i chciałam ją spłukać. A w kranie nie ma wody. Latałam jak wściekła, a ochrona powiedziała, że od tygodnia wisi kartka na parterze, że dzisiaj od godziny 8 będzie remont. A skąd miałam wiedzieć, jak wjeżdżam z garażu, a tam żadnej kartki nie ma. Na spłukanie poszła cała mineralna i woda do kwiatków, nawet ze sprzyskiwacza. I cały czas leci brązowa. A do tego nie zdążyłam się umyć.


Nr. 397 dodane w 2009-04-20 08:29:27 w kategorii dzień, przez Gosica2  
Skomentuj! (1) 



No to kupiłam! Zamarzyła mi się altanka, co by tak na moim betonowym balkonie pięłło się cudnie. Kupiłam więc drabinki. Wielkie to było, mąż wściekły, źe mu to kazałam wieść w JEGO cudnym samochodzie. Wniosłam na to swoje piętro, lecę na balkon, a moje drabinki...zasłaniają połowę okna. Kurde, na drugi raz wymierz- słyszę starego. No, kurde, ma rację.


Nr. 396 dodane w 2009-04-19 22:12:54 w kategorii zakup, przez kaja  
Skomentuj! (3) 



Kurde, o mało się dziś nie utopiłam. ZAWSZE skracałam drogę i jechałam na rowerze przez glinianki, groblą. Dzisiaj teź tak zrobiłam. Tyle tylko,że grobla była rozkopana! A ja rozpędziłam rower i zobaczyłam śmierć siedzącą w glinance. Jak nic bym się utopiła. Zahamowałam w ostatniej chwili, zarzuciło mnie na krzaczory. Spadłam na ... dwóch pijaczków. Nie wiem, kto był bardziej zdumiony. Rozstaliśmy się w ciszy.


Nr. 395 dodane w 2009-04-19 22:07:48 w kategorii dzień, przez kapka  
Skomentuj! (0) 



Coś mnie dziś podkusiło i poszłam do Łazienek. Dziś niedziela. Kurde, co tam się działo!!!! Pawie wrzeszczą i gonią ludzi. Bachory (dzieci) wrzeszczą i gonią pawie. Wiewiórki rzucają z góry suche gałęzi, ludzie się na nie gapi i blokują ścieźki. Dom wariatów! A jeszcze na dodatek za Starą Pomarańczarnią widzę sarnę. Żywą, a jakże. Kto tu jest normalny?


Nr. 394 dodane w 2009-04-19 22:00:30 w kategorii dzień, przez zakpa  
Skomentuj! (1) 



Byłam dziś na wystawie sztuki nowoczesnej.Jedną z ekspozycji była kapsuła,gdzie stały probówki z kwiatami.Każdy mógł w nią włożyć głowę.Włożyłam też. Jedna probówka spadła i się rozbiła.Zleciała się babka i powiedziała,że rozwaliłam wystawę.Zrobiła się cisza i wszyscy na mnie się gapili.Były inne rozbite,a ona do mnie, że to co zrobiłam zaburzy wizję artysty.I że musi wezwać artystę,co on na to. Powiedziałam, że może nie trzeba wkładać głowy, a ona,że miał taką wizję. Chyba nie rozumiem sztuki.


Nr. 393 dodane w 2009-04-19 21:57:40 w kategorii dzień, przez Amelia33  
Skomentuj! (2) 



Super strona! Przeczytalam chyba wszystkie historie i nieźle sie uchachałam. Nie ma to jak nieszczęścia innych, żeby pocieszyć człowieka... Kurde, że mi się nic nie zdarza. Taka nudna jestem. Ale jak coś się wydarzy, napiszę.


Nr. 391 dodane w 2009-04-19 10:18:01 w kategorii dzień, przez nudna  
Skomentuj! (1) 



Byłam wczoraj w teatrze z koleżanką, bo mąż w delegacji. Nagle, widzę dzwoni. Odebrać nie mogę, więc wysyłam esa. Za chwilę pisze:"Kiedy wrócisz,tęsknię". Odpisuję:"Za godzinę. Przygotowałam coś miłego. Poczekaj".Za chwilę dostaję odpowiedź:"Jaśniej proszę". Kurde, do kogo wysłałam? Sprawdzam w ciemności, ludzie już syczą. Oczywiście do mojego szefa, który jest wstrętnym gostkiem bez poczucia humoru.


Nr. 390 dodane w 2009-04-19 08:57:35 w kategorii numer, przez Monia  
Skomentuj! (0) 



Mój kolega, który od dawna mi się podoba jest zapalonym joginem. Aby mu się przypodobać poszłam z nim na jedne zajęcia. Gdy schodziłam z pozycji świecy stała się rzecz traumatyczna:)-moje ciało wydało dwa głośnie pryknięcia, które wydobywały się nie drogą klasyczną, lecz z innej części kobiecego ciała:) Jogini nadal ćwiczyli w pełnej koncentracji, a ja dostałam nerwowego śmiechu na całą salę. Prowadząca powiedziała głośno - proszę się nie przejmować to znaczy, że pani się rozluźniła. Co za żena.


Nr. 389 dodane w 2009-04-18 12:56:50 w kategorii dzień, przez joginka  
Skomentuj! (4) 



Sobota, leje. Nici z podziwiania magnolii w Ogrodzie Botanicznym. Szybka decyzja- robię swoim niedzielne ciasto. Gotowca wkładam do piekarnika...a tu jakaś poważna awaria sieci energ. w mojej dzielnicy! Muszą polubić zakalec, niezwykle udany zresztą! I łap tu dobry , domowy nastrój gdy deszcz dudni w parapet..


Nr. 388 dodane w 2009-04-18 12:54:33 w kategorii dzień, przez bella  
Skomentuj! (0) 



Wstałem dziś na mega kacu i zmiksowałem banany z mlekiem i wyszedł naprawde dobry koktail, bo mnie suszyło mocno.Pół godziny później jedząc śniadanie popiłem samym mlekiem (tym samym,z którego wcześniej zrobiłem koktail.Od razu wyplułem, bo mleko było ostro zepsute-jakoś w pomieszaniu z bananami i cukrem tego nie poczułem.O kurde już czuję ,że niedzielę spędzę na kibelku.


Nr. 387 dodane w 2009-04-18 12:50:52 w kategorii dzień, przez ziułek28  
Skomentuj! (2) 



Koleżanka źle się poczuła. Auto i do szpitala! Jakieś wolne miejce na chodniku, obok innych aut. Chora w szpitalu, my do domu a...auta nie ma! Ukradli! Nie, nie, to straż miejska zabrała- mówi portier.Jakiś trudny adres do odnalezienia- niby Mokotowska, a jednak nie!-i strata kilku godzin by wpłacić haracz. Odbiór na dalekim parkingu. "Zguba" szybko zniknęła - odzyskać ją, o kurde, niezwykle trudno!Coś czytałam o braku przyzwolenia społecznego na przerost administracji.Te procedury!


Nr. 386 dodane w 2009-04-18 12:49:49 w kategorii numer, przez elle  
Skomentuj! (2) 



Poleciałam rano po gazetę. Mężuś śpi, to mu zrobię niespodziankę. Deszcz pada, myślę sobie, wezmę torbę to nie zmoknie. Stanęłam pod kioskiem, wzięłam gazetę i coś mnie podkusiło, żeby jeszcze bilecik kupić. I jak brałam bilecik, i dawałam pieniążki, to gazeta wyleciała mi wprost do wielkiej kałuży. A jakby tego było mało, pies sąsiadki, wielkie bydlę skoczył na moje nowiutkie dżinsy. I jak wróciłam do domu, to byłam tak wściekła, że od razu nawrzeszczałam na męża, że jeszcze śpi.


Nr. 385 dodane w 2009-04-18 11:33:13 w kategorii dzień, przez zebra  
Skomentuj! (2) 



Wczoraj wprowadziiśmy się do mieszkania po generalnym remoncie. Powiększyliśmy łazienkę, wymieniliśmy w niej wszystko. I dzisiaj rano słyszę wrzask mojego męża. W kiblu, za przeproszeniem gówno pływa. Albo ta p... ekipa wrzucała gruz do środka, albo rury źle położone. Nie ma odpływu! Nie dosyć kurde, że pojechali do domu, to dziś mają przyjść znajomi na parapetówę.


Nr. 384 dodane w 2009-04-18 07:18:12 w kategorii ludzie, przez Judyta  
Skomentuj! (1) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy