Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Dziś pokazałam szefowej swoją prezentację. Przyszła po godzinie, i mówi, że dyrektor prosi o dodanie więcej konkretów. To pytam, jakie konkrety ma na myśli, bo wszystkie są w prezentacji. Nooo, bardziej konkretne - odpowiedziała. I kurde, nic nie rozumiem.


Nr. 465 dodane w 2009-05-08 09:58:40 w kategorii praca, przez Enda  
Skomentuj! (2) 



Miałam coś do załatwienia w urzędzie stanu cywilnego. Po wejściu do budynku trzeba pokonać kilka schodków i dopiero z tego poziomu wchodzi się do biur. Mnóstwo ludzi na korytarzu czeka na zmianę dowodu. Jak wychodziłam, to najpierw pośliznęłam się na schodach, ale złapałam się poręczy w ostatniej chwili, by po zejściu z tych kliku stopni elegancko wkręcić obcas w kratkę i szarpać się z butem parę sekund. Walnęłam buraka i nie mówiąc nawet "do widzenia" uciekłam.


Nr. 464 dodane w 2009-05-07 13:57:49 w kategorii dzień, przez makika  
Skomentuj! (3) 



Za czasów szkolnych - szkolna dyskoteka, siedziałam sobie na stoliku, na którym stał też głośnik. Przez jakąś chwilę dwóch chłopaków z innej szkoły (to była płatna impreza na coś) gapi się na mnie i coś do siebie gadają, po czym jeden zbiera się w moją stronę. Myślę sobie: pewnie zarwie, a fe, taki pasztet! A koleś do mnie: możesz zejść ze stolika, bo muzykę zagłuszasz? Sama chciałabym wiedzieć, jaką miałam minę...


Nr. 463 dodane w 2009-05-07 13:27:05 w kategorii dzień, przez makika  
Skomentuj! (5) 



Dostałam udaru słonecznego na łódce, i jak jechałam ze znajomymi samochodem, ściśnięta w trójkę z tyłu, zrobiło mi się strasznie niedobrze. Kumpel nie zdążył zatrzymać samochodu i rzuciłam hafta do torebki. Nie zauważyłam, że torebka była dziurawa i wszystko wypłynęło na podłogę. Pół godziny sprzątał i wietrzył samochód.


Nr. 462 dodane w 2009-05-07 12:17:16 w kategorii dzień, przez LIza  
Skomentuj! (2) 



Pszłam dziś z córką do lekarza.Siedzimy w poczekalni, tłum matek z dziećmi, a ja patrzę, po jej czole coś maszeruje. Dyskretnie usunęłam to coś jej z czoła, a tu drugie idzie. O kurde, to chyba wszy! Skąd ona je przywlokła?


Nr. 461 dodane w 2009-05-07 11:20:03 w kategorii dzień, przez Enna  
Skomentuj! (2) 



Przyjaciółka załatwiła mi sesję zdjęciową i bezpłatny makijaż do portalu urodowego. Obudziłam się rano, i mam OPRYSZCZKĘ na policzku. Wczoraj trochę tylko swędziało, posmarowałam maścią,a dzisiaj wyglądam jakby ktoś podbił mi oko. Qrde, ale mam pecha.


Nr. 460 dodane w 2009-05-07 08:32:32 w kategorii dzień, przez aniuta  
Skomentuj! (2) 



Zaprosili nas na przetarg i dziś była prezentacja. Przywitał nas eksio mojej przyjaciółki, który zdradzał ją na boki, a rozstali się, jak jej powiedziałam, że zamiast na weekend z nią, pojechał ze swoją koleżanką z pracy. I on o tym wie, komu zawdzięcza, że ona się dowiedziała. Tylko skąd ja, qrde, miałam wiedzieć, że zmienił pracę?


Nr. 459 dodane w 2009-05-06 10:48:07 w kategorii dzień, przez ahana  
Skomentuj! (1) 



Wyjechałam dziś autem do pracy. Oczywiście zaraz dopadła mnie schiza, że zostawiłam nie wyłączone żelazko, więc wróciłam. Postawiłam samochód na czyimś miejscu, szybko wleciałam na górę, oczywiście wszystko wyłączone. Wyjechałam z powrotem, a na ulicy macha do mnie facet. Kurde, myślę, może jakiś znajomy, albo wielbiciel? A ten z mordą: Czy to pani postawiła na moim miejscu samochód? Jak się jeszcze raz powtórzy, to blokady założę!


Nr. 458 dodane w 2009-05-06 10:29:02 w kategorii dzień, przez rozcia  
Skomentuj! (1) 



Wyszłam dziś rano na spacer ze swoją sunią. Stanęłam na górce, a ona gania z wielkim wilczurem. Nagle wilczur podbiegł do mnie, podniósł tylną łapę i ostrym strumieniem nasikał mi na nogę. Właściciel bardzo przepraszał, że mu się pierwszy raz coś takiego zdarzyło. Kurde, mnie też.


Nr. 457 dodane w 2009-05-05 12:37:48 w kategorii dzień, przez Psiarka  
Skomentuj! (7) 



Lecę do Mediolanu a tam zakaz spożywania posiłku "z łapy". Ma być elegancko, przy stoliku, w lokalu lub ogródku. To się narobiło! O lodach nic nie piszą- też jedynie w cukierni? Dostanę po kieszeni a urlop miał być tani i przyjemny. Może na naszego kabanosa spożywanego w pośpiechu nie zareagują?


Nr. 456 dodane w 2009-05-05 12:16:21 w kategorii dzień, przez ewa  
Skomentuj! (1) 



Amerykanie wymyślili powrót do suszenia prania w ogrodach i na balkonach. Ma być ekologicznie i ekonomicznie.Dawno już na to wpadłam, gdy suszarnię w bloku jako drugą piwniczkę prezes sobie zajął.Wieszam wiec na balkonie, wbrew poczuciu estetyki, oczywiście. A dzisiaj słyszę, jak sąsiadka do męża- "znowu sobie wystawę robi ta z piętra". A ja nie artystka...


Nr. 455 dodane w 2009-05-05 12:06:17 w kategorii ludzie, przez lassa  
Skomentuj! (2) 



Co roku powtarzam za poetą-"Maj to nie miesiąc- to szczęście". Kupiłam na tę okoliczność drogi, reklamowany,stosowny do mojej dojrzałości metrykowej krem.Pierwszego dnia złota emulsja łagodnie rozświetlała moją twarz; drugiego poczułam lekkie swędzenie, trzeciego- katastrofa! Skóra chropowata i nawet dobry na wszystko nivea nie może ukoić mojej irytacji. O kurde, a miałam po Majówce być w lepszym, wiosennym wydaniu! I jak tu się ludziom pokazać?


Nr. 454 dodane w 2009-05-05 11:30:57 w kategorii numer, przez laba  
Skomentuj! (0) 



Szef zrobił rano zebranie. Wszyscy narzekali na nowego grafika. Zapytał mnie,co o nim sądzę. Nie pracowałam z nim jeszcze, to zaczęłam mówić na okrągło: Ja nie mam stosunku... Na to szef: A,to już nie mój problem.


Nr. 452 dodane w 2009-05-05 11:22:49 w kategorii praca, przez aliza  
Skomentuj! (2) 



Wróciłam w nocy z weekendu i chciałam odespać. A tu z samego rana telefon. Dzwoni z krzykiem laska, której pomagam w jednej akcji: Dlaczego nie czytam maili, i dlaczego mnie nie ma na spotkaniu, i że mam natychmiast przyjechać. Zamiast jej odpowiedzieć, że był weekend i nikt przy zdrowych zmysłach nie pisze i nie czyta ważnych maili, to dałam sę wkręcić. Z poczuciem winy, spóźniona, pojechałam. Kurde, nie wiadomo po co, bo na dobrą sprawę wcale nie byłam potrzebna.


Nr. 451 dodane w 2009-05-04 13:37:24 w kategorii ludzie, przez Etika  
Skomentuj! (1) 



Usiadłam rano do kompa, zrobiłam kawę i jak zwykle chciałam poczytać, co się dzieje, zanim wyjdę do pracy. Podniosłam kubek, a moja głupia kotka skoczyła na mnie, a właściwie na rękę z kawą. I wylałam pół kubka na laptopa, który na dodatek nie był mój. I kurde, jak zadzwoniłam z pracy do kumpla, to powiedział, że jestem głupia:(


Nr. 450 dodane w 2009-05-04 10:09:43 w kategorii dzień, przez Madzia  
Skomentuj! (1) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy