Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Jechałam wczoraj autobusem. Ubrana w zieloną kurtkę zapiętą pod szyję i w czapkę z daszkiem. Mam mały biust, więc mogłam wyglądać męsko,zwłaszcza,że nie było widać twarzy (siedziałam i czytałam książkę). Na jednym z przystanków dosiadła się bojownicza staruszka. Siada naprzeciwko mnie i wrzeszczy "Kawaler! W szkole się nasiedzisz!","Kawaler! Tu starsze kobiety z pracy wracają!" Nadmienię, że szkolne czasy mam już dawno za sobą, podobnie jak ta pani okres pracy. Usłyszałam narzekanie na młodzież.


Nr. 533 dodane w 2009-05-24 00:26:35 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (2) 



Mąż leży w szpitalu i zażyczył sobie swoje ulubione ciasto z orzechami. Upiekłam i przyniosłam mu je dzisiaj. Tylko, jak się na nie łapczywie rzucił, to złamał jedynkę. Oczywiście, ja jestem winna, że się łupina zapodziała w cieście. No i,kurde,nie dosyć, że ze szpitala wyjdzie bez wyrostka to i bez zęba.


Nr. 532 dodane w 2009-05-23 17:47:46 w kategorii rodzinka, przez Żona  
Skomentuj! (3) 



Żona zapakowała dziś w karton różne badziewie i kazała wynieść do piwnicy. Ciężkie,to jak cholera, windy w bloku nie ma, to pomyślałem, że zsunę po poręczy. Na drugim piętrze spotykam lekko wczorajszego sąsiada. Spojrzał na mnie, jak dosuwałem ten karton i mówi: A widzi, sąsiad, to ja w końcu wiem, jak te piramdy budowano.


Nr. 531 dodane w 2009-05-23 09:55:40 w kategorii ludzie, przez zuber1  
Skomentuj! (2) 



Upiekłam wczoraj biszkopt, bo miałam przełożyć go kremem na swoje imieniny. Wstaję dziś rano, a tam kurde, wycięte dwa trójkąty. Żeby jeszcze w jednym miejscu, ale nie. W dwóch, wygląda jak śmigło samolotu. Myślałam, że mnie krew zaleje. Synkowie wrócili w nocy i cięli, jak popadło. Niech teraz to śmigło jedzą, drugiego nie upiekę.


Nr. 530 dodane w 2009-05-23 09:29:18 w kategorii rodzinka, przez Iwa  
Skomentuj! (1) 



Cały tydzień się głodziłam i dzisiaj zauważyłam nieśmiały powrót talii. I co,qrde z tego! Od godziny ósmej, jak zaczęłam jeść, to nie mogę przestać.Zjadłam pudełko lodów, paczkę chipsów, pół kilo sera zółtego, torebkę śliwek suszonych, daktyli i orzechów włoskich, co miały być dla zdrowia zamiast słodyczy. Aha, i pół butelki wina. Wszystko miało wystarczyć na tydzień! Mam wstręt do siebie i zaraz puszczę pawia!


Nr. 529 dodane w 2009-05-22 23:17:02 w kategorii dzień, przez Słaba wola  
Skomentuj! (1) 



Właśnie zadzwonił do mnie syn z Hiszpanii (jest na stypendium z Politechniki). Mamo - słyszę - czy na biurku nie leży kartka z moim hasłem do konta dewizowego? Myślałem, że nie zapomnę i nie zapisałem, a po 3 próbach system mi zablokował dostęp do konta. Kurde... On wciąż myśli, że myślał...Wiedziałam, że będą kłopoty, bo zamiast załatwiać ważne, urzędowe sprawy, ciągle żegnał się z koleżeństwem, ale żeby nie zadbać o dostęp do kasy to już przesada. Tylko facet mógł do tego dopuścić!


Nr. 528 dodane w 2009-05-22 23:03:28 w kategorii rodzinka, przez Minka  
Skomentuj! (3) 



Dla jasności - od 20 lat jestem wdową. Jakimś cudem poznałam miłego faceta. Nie, żeby na całe życie, ale na samotne wieczory. Po kilku, a nawet kilkunastu randkach zaprosiłam go na kolację do domu - akurat mój 23-letni syn gdzieś wyjechał. Już byliśmy po deserze i pocałunkach jak usłyszałam zgrzyt klucza w zamku. Qurde, czy zawsze muszę mieć pod górkę?


Nr. 526 dodane w 2009-05-22 22:05:15 w kategorii love, przez anza  
Skomentuj! (5) 



Mam dzisiaj urodziny i przyszła teściowa na kolację. Mówiłam, jak normalnemu człowiekowi, żeby nie zdejmowała butów, bo u mnie się nie zdejmuje. A ona oczywiście: nie, że trzeba zdejmować w domu buty i żeby jej dać"kapciuszki". Qrde, zdjęła i postawiła w przedpokoju. Tylko w zamieszaniu, nie zdążyłam jej ostrzec, że moja kotka ostatnio sika w różnych miejscach. No i oczywiście nasikała na jej buty. Obraziła się na mnie, jakbym to ja specjalnie kazała kotce nasikać.


Nr. 525 dodane w 2009-05-22 21:31:36 w kategorii rodzinka, przez ana  
Skomentuj! (3) 



Dziś o dziesiątej miałem mieć ważne spotkanie. Wróciłem z imprezy o trzeciej, zamówiłem budzenie przez telefon, nastawiłem budzik w komórce i timer w telewizorze. No i dupa. Telewizor nie działa, bo nie ma sygnału, telefon, kurde nie zadzwonił z tegoż powodu, a komóra, się rozładowała. P...., idę spać dalej.


Nr. 524 dodane w 2009-05-22 10:11:13 w kategorii dzień, przez Mumik  
Skomentuj! (7) 



Wpadam dziś do pracy, a przy moim biurku siedzi jakieś dziecko, po wyglądzie dziewczynka i grzebie w moich rzeczach. Wk...mnie to i wrzasnęłam na głos, co to za obrzydliwy bachor siedzi i rozbebesza mi biurko. A tu widzę moją szefową, która schyliła się, aby podnieść z ziemi jakieś badziewie. I z przekąsem zapodaje: Zosieńko, chodź do mnie, pani przyszła do pracy. Jak zwykle spóźniona, a ty jej przeszkadzasz. Kurde, ale porażka.


Nr. 523 dodane w 2009-05-22 09:27:40 w kategorii praca, przez Zula  
Skomentuj! (2) 



Obok mojego domu zamieszkała grupa meneli. Na razie nie ma z nimi kłopotu, w dzień gdzieś znikają, a ja po nocy nie chodzę. W ramach porządków w szafie znalazłam dwa koce, całkiem jeszcze niezłe. Więc im zaniosłam, położyłam obok krzaków. Dziś widzę, a moje koce wiszą na drzewie i się wietrzą!!! Kurde, śmierdziały im???


Nr. 522 dodane w 2009-05-21 22:46:53 w kategorii dzień, przez kormoran  
Skomentuj! (2) 



Jechałam pociągiem. Poszłam do Warsu i normalnie zgubiłam swój przedział. Myślałam, że odczepili po drodze, ale pociąg nie miał przystanku. Przebiegłam cały pociąg. Nie ma! Przypomniałam sobie, że przechodziłam obok przedziału konduktorów. Poszłam i pytam: czy nie wiedzą, z której strony przyszłam. Na szczęście pociąg był prawie pusty, to pamiętali. Spojrzeli tylko dziwnie i pokazali: z tamtej. Nomen omen jechałam na konferencję naukową na temat choroby Alzheimera.


Nr. 520 dodane w 2009-05-21 18:05:11 w kategorii numer, przez Zazuzi2  
Skomentuj! (6) 



W moim sklepie wystawili wielki kosz z tanimi zabawkami. Mam w rodzinie kilkoro maluchów, więc się pochyliłam, żeby coś wygrzebać na Dzień Dziecka. Nic nie było ciekawego, więc odchodzę. Przy kasie orientuję się, że nie mam komórki (miałam ją w górnej kieszeni kurtki). Wracam kłusem do kosza. A tam jakiś brzdyl bawi się moją komórką – znalazł ją wśród zabawek. Kurde, nie chciał oddać, podniósł przeraźliwy wrzask, że mu zabieram zabawkę. Awantura na całego! Odzyskałam, ale rachunek mi przyjdzie!


Nr. 519 dodane w 2009-05-21 16:08:51 w kategorii dzień, przez jula  
Skomentuj! (1) 



Poszłam dziś z małym po truskawki. Coś krzyczą z magafonów,a jakaś kobiecina mówi, żeby iść z dzieckiem na róg ulicy, bo "kolej dają". Myślę, jaką kolej, ale mały już się drze, że on chce kolej. Idę na róg, a tam akcja promocyjna coca coli. No i dawali nie "kolej", a "kolę".


Nr. 518 dodane w 2009-05-21 11:26:16 w kategorii dzień, przez ita  
Skomentuj! (2) 



Mieszkam na osiedlu, gdzie straszną wagę przywiązuje się do segregowania śmieci. Na każdym zebraniu o tym się mówi, na forum osiedlowym piętnuje się tych, co nie segregują. To segreguję. Poszłam dzisiaj z worem nazbieranych przez tydzień butelek i gazet. Stoję w śmietniku i po kolei wrzucam do stosownych pojemników. Moją mrówcza pracę obserwuje akurat pan z firmy wywożącej smieci. I po co pani to robi - słyszę. I tak wrzucamy wszystko do jednego pojemnika. O-Q.


Nr. 517 dodane w 2009-05-21 08:24:21 w kategorii numer, przez Porządna  
Skomentuj! (0) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy