31 XII. Zapomniałam telefonu, ale - choć stałam na przystanku pół godziny, bo wypadł autobus - nie zdążyłam po niego wrócić, bo za późno się zorientowałam, że go nie mam. A miałam z pracy zadzwonić do chłopaka, żeby powiedzieć kiedy wychodzę. W autobusie jakiś chłopak siedzący obok mnie poprosił, żeby pomóc zawiązać mu krawat. Miał nawet instrukcję. Wiązaliśmy pół godziny i nie udało nam się stworzyć na tyle dobrze wyglądającego węzła, żeby nadał się na imprezę sylwestrową. A potem do autobusu wsiadł nietrzeźwy pan, którego musieliśmy łapać na zakrętach, bo spadał z siedzenia. Happy New Year..
Nr. 1385 dodane w 2010-01-07 12:14:58 w kategorii dzień, przez Argh
Skomentuj! (8)