Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj
Nieznajomy
O-Kurde, ale ...
dzień
praca
ludzie
love
rodzinka
zakup
numer
xx
Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?
Zarejestruj się!
Ostatnio dodane komentarze
makika
skomentował/a wpis dodany przez
natijack
guest
skomentował/a wpis dodany przez
makika
dea80
skomentował/a wpis dodany przez
makika
makika
skomentował/a wpis dodany przez
makika
dea80
skomentował/a wpis dodany przez
makika
O Kurde, ale jazda...
Idę przez centrum miasta. Przy przejściu dla pieszych stoi niewidomy, z białą laską, niepewnie trzymając się latarni. Podchodzę do niego i proponuję pomoc. Zapaliło się zielone, łapię go pod rękę i ruszamy. Tak się przejęłam, że nie zauważyłam wystającej studzienki, potknęłam się i runęłam jak długa na środku przejścia dla pieszych. Niewidomy przerażony pyta : jesteś tam? Ja z twarzą w asfalcie, mruczę coś niewyraźnie, a on na to: hehehe i kto tu jest ślepy....
Nr. 615 dodane w 2009-06-17 21:00:46 w kategorii dzień, przez erudytka
Skomentuj!
(4)
Wyjechałam na zagraniczne wakacje z rodzicami. Stęskniona kilka razy zadzwoniłam do swojego chłopaka, po kryjomu z telefonu matki. Rozmowy trwały kilka minut (tak mi się przynajmniej wydawało). Wchodze po szkole do domu- matka: białozielona. Mówi: "Właśnie dostałam smsem powiadomienie o rachunku telefonicznym, ponad 1000 zł. Nigdzie nie dzwoniłam, więc to pomyłka. Nie będę się denerwować, poczekam na billing". O kurde, chyba będę bezdomna...
Nr. 614 dodane w 2009-06-17 20:55:09 w kategorii numer, przez Anastazja
Skomentuj!
(1)
O kurde! Byłam z dwoma przyjaciółkami na piwie. Gadamy o wakacyjnych planach. Ewa chwali się, że jedzie na kilka dni do Giżycka. A Beatka z radością woła: To super! W Giżycku umarła moja teściowa!
Nr. 613 dodane w 2009-06-17 20:49:05 w kategorii dzień, przez Mima
Skomentuj!
(0)
Kurde, wjechałam dziś w jakąś idiotkę, bo się nagle zatrzymała na żółtym świetle, zamiast przejechać. A mój mąż zrobił mi jazdę, wrzeszcząc czy na pewno docisnęłam hamulec. A co on kurde myśli, przecież jakbym nie docisnęła, to bym chyba przeleciała z tą idiotką na drugi koniec ulicy.
Nr. 612 dodane w 2009-06-17 20:47:26 w kategorii rodzinka, przez Mina
Skomentuj!
(1)
Szefowa chciała, abym podwiozła ją wczoraj do domu. Po drodze kazała stanąć pod cukiernią po ciastka dla swojej rodziny. Kupiła i położyła na przednim siedzeniu. Nie zdążyła usiąść, bo zadzwonił telefon. Skończyła gadać, otworzyła drzwi i walnęła grubą d... na paczkę z ciastkami. I, kurde, jeszcze miała do mnie pretensję, że jej nie uprzedziłam, że tam leżą. A skąd miałam wiedzieć, że taka szybka będzie.
Nr. 611 dodane w 2009-06-17 13:03:20 w kategorii ludzie, przez Bubka
Skomentuj!
(3)
W osiedlowym sklepie pijak kupuje przede mną piwo. Nie może się doliczyć, więc wyciąga brudną łapę do ekspedientki i każe jej wybierać grosze. Ta wrzeszczy, żeby położył kasę na ladzie, bo nie będzie dotykać brudasa. Potem płacę ja. Baba mówi: pani se weźmie resztę, bo ja się brzydzę. I wskazuje na pieniądze pijaka leżące na ladzie. Kurde, co było robić? Wzięłam. 2,20.
Nr. 610 dodane w 2009-06-16 21:05:26 w kategorii dzień, przez hala
Skomentuj!
(2)
Deszcz leje jak z cebra, ale ja mam parasolkę! Podjeżdża autobus, składam swoje cudo, z którego cieknie woda. Stoję, a tu nagle autobus hamuje z piskiem. Ludzie lecą na siebie, a ja przez przypadek naciskam przycisk i moja mokra parasolka dość gwałtowanie otwiera się w skłębionym tłumie. Ludzie (mokrzy) wrzeszczą na mnie i wiecie co? Kurde mieli rację! Też bym wrzasnęła, jakby mi ktoś przed nosem zafundował fontannę!
Nr. 609 dodane w 2009-06-16 20:59:08 w kategorii dzień, przez mika
Skomentuj!
(1)
Miałam dziś przedstawić gości na spotkaniu. Strasznie się denerwowałam i powtarzałam sobie nazwisko jednej kobiety, aby się nie pomylić, bo tak się dziwacznie nazywała. Schodzę na recepcję, aby wprowadzić ją na górę, witam się i zamiast swojego nazwiska przedstawiam się kobiecie... jej nazwiskiem. Kurde, zaczęłam tak się plątać, że już nie wiem, jak się nazywam.
Nr. 608 dodane w 2009-06-16 11:04:51 w kategorii praca, przez Miśka
Skomentuj!
(0)
Byłam ze znajomym na kawie. Starszy, nobliwy pan - zaproponowałam, że go podwiozę. Idziemy do samochodu, oczywiście szukam kluczyków. Wywracam wszystko - nie ma. W końcu je namacałam. Wyciągam z radością wielką wraz z... majtkami. Kurde, włożyłam je do torebki tydzień temu!!! Miały być na zmianę, jak jechałam całą noc pociągiem i na śmierć o nich zapomniałam.
Nr. 606 dodane w 2009-06-15 20:43:09 w kategorii dzień, przez Gesta
Skomentuj!
(4)
Spędzałem długi weekend na działce na wsi. Trafiła się burza. Siedzę, piję piwo, pioruny walą, a tu przybiega sąsiad i krzyczy: Panie doktorze, ratuj, piorun walnął w oborę! Cielaki trzeba ratować! Poszedłem, kurde, co było robić, ale myślałem, że jestem lekarzem od ludzi.
Nr. 605 dodane w 2009-06-15 12:22:05 w kategorii ludzie, przez Doktor
Skomentuj!
(1)
Z Wrocławia do Warszawy droga długa, pociąg jedzie 6 godzin. Obok mnie siedzi facet - gruby, łysy, obleśny. I gada przez komórkę. "Tak słoneczko, tęsknię". Za chwilę warczy: po co dzwonisz, sprawdź sama. Po chwili kwili w słuchawkę: ależ tęsknię do swego słoneczka. Itd. Na zmianę: kochanka i żona. O mało się nie wyrzygam. Powinnam mu przywalić, kurde.
Nr. 604 dodane w 2009-06-15 00:04:22 w kategorii dzień, przez kajka
Skomentuj!
(3)
Koleżanka namówiła mnie na pończochy samonośne. Włożyłam wczoraj po raz pierwszy na randkę. W tramwaju poczułam, że jakby się lekko obluzowały. Jak dochodziłam do kawiarni, miałam koronkę w okolicy kolan. Weszłam do bramy i je ściągnęłam do torebki. Deszcz leje, zimno jak cholera, a ja seksowna w płaszczu i z nogami białymi jak mleko. Dobrze, że zdążyłam je ogolić!
Nr. 603 dodane w 2009-06-14 09:18:53 w kategorii zakup, przez Inna2
Skomentuj!
(2)
Zamówiłam dziś taksówkę na róg Brackiej i Gołębiej. Czekam i czekam, nic nie przyjeżdża. Dzwonię i pytam, co jest? - U nas nie ma takiego rogu - słyszę. Kurde, zamówiłam taksówkę w Warszawie, a byłam w Krakowie. Omal nie spóźniłam się na pociąg.
Nr. 602 dodane w 2009-06-13 18:31:59 w kategorii numer, przez Kisia
Skomentuj!
(2)
Znajduję dziś w skrzynce awizo na paczkę. Lecę na pocztę. Jest przesyłka z jakiejś sieci wysyłkowej. Mówię, że niczego nie odbiorę, bo nie zamawiałam. Wracam wściekła do domu, że ktoś się pode mnie podszywa. Dzwoni telefon. Mamusia pyta, czy przyszła paczka, bo zamówiła dla mnie żelowe powiększacze piersi. - Pomyślałam, że ci się przydadzą, bo takie jakieś masz, no niezbyt... O kurde.
Nr. 601 dodane w 2009-06-12 19:47:30 w kategorii rodzinka, przez Beta
Skomentuj!
(3)
Chciałam zrobić rodzinie niespodziankę i po raz pierwszy w życiu upiekłam chleb! Ułatwiają to gotowe mieszanki mąki. Dodajesz drożdże, wodę, wyrabiasz, wrzucasz do piekarnika i wszyscy są szczęśliwi. Prawie. Chleb nie wyrósł,skóra twarda jak na byku... Ale i tak zjedzony co do okruszka! Może nie ma co przesadzać z tymi "domowymi standardami jakości"? Dla tego zapachu warto było zaryzykować połamanie zębów! Mam zamówienie na kolejny bochenek, O-Qrde!
Nr. 600 dodane w 2009-06-12 09:58:17 w kategorii numer, przez mała
Skomentuj!
(2)
poprzednia
<
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
>
następna
Odwiedzono nas już  
  razy