Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Chciałam dziś włożyć sweter, lekko zmechacony. Przypomniałam, że córka kazała go ogolić maszynką do golenia, to "mechy" znikną. Przejechałam i sweter ma cztery dziury. Dzwonię do niej z pretensjami. A ona na to: przecież ci mówiłam, że trzeba tępą żyletką, a nie ostrą. Kurde,i kto tu jest tępy?


Nr. 632 dodane w 2009-06-22 09:51:28 w kategorii rodzinka, przez Eda  
Skomentuj! (3) 



O kurde! Pod nieobecność mojego chłopaka, postanowiłam u niego trochę posprzątać. On ma trzy małe myszki. Żal mi się ich zrobiło i wypuściłam je, na chwilę.Biegały radośnie, a ja sprzątałam, odkurzałam nawet pod szafką. Zaganiam potem myszki do klatki, a tu są tylko dwie! Zaglądam w każdy kąt, jednej myszki nie ma. Już się widzę trupem(M. kocha swe myszki miłością wielką), gdy nagle słyszę szuranie dochodzące z... odkurzacza. Kurde, wciągnęłam myszkę!!! Na szczęście przeżyła. Gorzej ze mną.


Nr. 631 dodane w 2009-06-21 21:01:28 w kategorii dzień, przez izunia  
Skomentuj! (2) 



Wyszliśmy na spacer do parku. Słoneczko świeci. Aż tu nagle nadciąga chmura i jak nie lunie! Ja zdecydowałam się na bieg do domu, mój facet został pod drzewem, bo miał nowe zamszowe buty i nie chciał ich zniszczyć. Dobiegłam ledwo mokra. Czekam na mena. Wraca. Wściekły jak sto diabli i cały... mokry! Okazało się, źe stanął pod takim drzewem, którego liście przez pewien czas zbierały wodę i potem, jednocześnie odwróciły się i wylały WIADRO wody. Wprost na zamszowe buciki mego mena. O kurde!


Nr. 630 dodane w 2009-06-21 20:50:10 w kategorii dzień, przez kajama  
Skomentuj! (1) 



Matka wróciła z pielgrzymki do Lourdes. Przywiozła wodę święconą w butelce po mineralnej, co by dla każdego wystarczyło. Siedzimy przy stole, już po obiedzie, ojciec zrobił kawę, matka opowiada jak było. - Dobra ta kawa - chwalę ojca. Matkę coś tknęło. - Z jakiej wody zrobiłeś? - pyta. Wziąłem mineralną, mówi zadowolony tata, wiedząc, że ja nie piję kranówki. Matka jak nie podskoczy i biegnie do kuchni. No tak, na naszą kawę poszła cała święta woda!!! Kurde, chyba będę zdrowa do końca życia.


Nr. 629 dodane w 2009-06-21 16:39:44 w kategorii dzień, przez karola  
Skomentuj! (2) 



O kurde, wyglądam jak Indianin! Chciałam wyrwać włoski na twarzy. Za namową koleżanki przylepiłam plastry. Nie miałam do twarzy - walnęłam takie do nóg. I teraz zamiast gładkiej skóry mam czerwone placki. Miałam iść z chłopakiem na rower, a gęba jak u jakiegoś Apacza!


Nr. 628 dodane w 2009-06-21 10:13:41 w kategorii dzień, przez Aaa  
Skomentuj! (0) 



Wyczytałam w jakimś kolorowym pisemku,że aby w mieszkaniu ładnie pachniało, trzeba dywan,kanapę i fotele spryskiwać jakąś wodą kwiatową. Wyjęłam taką z szafy (dostałam ją na imieniny od teściowej) i metodycznie od paru dni spryskiwałam meble. Nie powiem, pachniało całkiem nieźle, aż się zdziwiłam,że teściowa kupiła mi taki ładny zapach. Dziś sięgam, aby się wyperfumować Chanel 5., które dostałam od męża i trzymałam na lepsze czasy. Śmierdziało okrutnie! O kurde! 3/4 Chanel jest w moich meblach!


Nr. 627 dodane w 2009-06-20 22:35:01 w kategorii dzień, przez rokikta  
Skomentuj! (4) 



Wyszłam do kiosku po fajki. Za mną staje facet, mocno wczorajszy. Oglądam się, a on rozpina koszulę i wkłada sobie gdzieś głęboko rękę. Ekshibicjonista w biały dzień w centrum miasta! Przestraszona odwracam się szybko, a tu słyszę: Proszę pani, dla pani ukradłem. I facet wyciąga spod koszuli zmacerowanego tulipana. O kurde!


Nr. 626 dodane w 2009-06-20 17:20:33 w kategorii ludzie, przez Mana4  
Skomentuj! (2) 



Znajomi zaprosili mnie dziś na działkę. Schodzę do samochodu, otwieram bagażnik, a tam dwa worki foliowe i koszmarny odór. Co to jest? Zwłoki ktoś włożył, czy co? - przeleciało mi przez głowę. Nagłe olśnienie: przecież to te same worki ze śmieciami, które znajomi dali mi tydzień temu, abym wyrzuciła do śmietnika! Kurde, prawie im z powrotem te śmieci zawiozłam na działkę. Dobrze, że ochrona nie wezwała policji, że śmierdzi!


Nr. 625 dodane w 2009-06-20 11:26:55 w kategorii dzień, przez Haniko3  
Skomentuj! (1) 



Dostałam od przyjaciół zaproszenie na duży rajd rowerowy. Wyjazd-sobota godzina 7.30! O kurde! Ledwo zwlokłam się z łóżka. Jechałam na miejsce zbiórki klnąc na czym świat stoi. Przyjechały TRZY ROWERY! Rajd odwołali... O kurde!!!


Nr. 623 dodane w 2009-06-20 09:46:37 w kategorii dzień, przez cyklistka  
Skomentuj! (3) 



Przyjechałam dziś do pracy rowerem. A tak, 7 km żeby trochę schudnąć. W drodze zaczął padać deszczyk. Co było robić, jadę. Zostawiam rewer na parkingu, idę do pokoju, a wszyscy jakoś dziwnie mi się przyglądają. No tak, CAŁA, od stóp do głów, byłam w błocie! Błoto miałam nawet w majtkach, nie mówiąc o włosach i nogach! Szefowa spojrzała z politowaniem i, kurde, zwolniła mnie do domu! Byłoby super, gdybym nie musiała wracać w ulewę!


Nr. 622 dodane w 2009-06-19 22:08:20 w kategorii dzień, przez rowerzystka  
Skomentuj! (1) 



Dziś ma przyjść do mnie nowy narzeczony. Piszę więc do matki smsa, jak mam zrobić ten pyszny jej deser. Za chwilę odpowiedź – możesz kupić lody. Więc ja niezrażona odpisuje, że przychodzi ewentualny kandydat i muszę mu pokazać, że coś potrafię. Za chwilę telefon. Facet słodkim głosikiem przemawia – kotku, dziś nie mogę, zdzwonimy się. No i jak myślicie, kurde, z kim ja tak korespondowałam???? Co za idiotka za mnie...


Nr. 621 dodane w 2009-06-19 11:30:29 w kategorii dzień, przez malutka  
Skomentuj! (0) 



Osiedlowy sklepik. Pić mi się chce, jak diabli. Biorę zimną colę. Chcę płacić, patrzę do portfela, a ja mam tylko 1,80! Cola kosztuje 2 zeta. Nie wzięłam kasy! Już chcę oddawać (chwała bogu, że nie otworzyłam), a tu słyszę głos pijaczka, który stał za mną z Królewskim - pani pije, ja dorzucę, wiem co to kac! O kurde!


Nr. 619 dodane w 2009-06-18 19:49:19 w kategorii dzień, przez kawalka  
Skomentuj! (2) 



Służbowy wyjazd do bardzo ciepłego kraju. W ostatniej chwili przed wyjazdem wcisnęłam do walizy kostium kąpielowy. Nie miałam go na sobie co najmniej od dwóch lata, ale przecieź nie utyłam, więc co się miało stać? Po rozmowach spotykamy się wszyscy na plaży. Czasu niewiele, upał okrutny, więc dziarsko wskakuję do oceanu, tym bardziej, że pluskają się juź moi kontrahenci.Przy wyjściu czuję, że coś nie tak z moim kostiumem! Sięga mi do kolan! A to po prostu gumki się przez te lata zleżały! Super!


Nr. 618 dodane w 2009-06-18 19:39:13 w kategorii dzień, przez alma  
Skomentuj! (0) 



Panorama Racławicka we Wrocławiu. Przed kasą kłębi się dziki tłum. Szansa na wejście dopiero za 5 godzin. Młody facet błaga kasjerkę: "Proszę Pani, ja muszę mieć bilety, teściowa przyjechała i powiedziała, że nie chce mnie znać, jak nie dostanę biletów na teraz!". Żal mi się zrobiło faceta, więc oddałam mu swoje. O kurde, teściowa to teściowa!


Nr. 617 dodane w 2009-06-17 21:13:53 w kategorii rodzinka, przez polola  
Skomentuj! (2) 



Zabrałam babcię na wycieczkę po Śląsku. W Tarnowskich Górach postanowiłyśmy zwiedzić sztolnię Czarnego Pstrąga. Schodzimy korytarzem pod ziemię, a tam czekają na nas łódki. Mamy nimi przepłynąć kilkaset metrów do wyjścia. Woda płytka, sięgająca kolan, a babcia przerażona krzyczy: A czy dostane kapok, bo ja nie umiem pływać? Nie ma to jak zabrać babcię na wycieczkę :)


Nr. 616 dodane w 2009-06-17 21:07:06 w kategorii dzień, przez wnusia  
Skomentuj! (0) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy