Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Chciałam się dziś napić kieliszek Porto. Miałam zabunkrowane w szafce od wakacji - prezent z Portugalii od eksia. Otwieram szafkę, a tam "Porto" z "Biedronki". Kurde! W sobotę dałam chatę kumplowi i jego lasencji. Musieli wypić i nic nie powiedzieli. Co za chamstwo!


Nr. 731 dodane w 2009-07-22 17:47:43 w kategorii rodzinka, przez Gościk  
Skomentuj! (7) 



O qrde, z kim ja pracuję? Uważają sie za ludzi inteligentnych, a dziś okazało się, że nie wiedzą, kto to był GAJCY!!!! To w związku z koncertem z okazji powstania warszawskiego. No tak, zawsze można się pocieszyć, że wiedzieli co to powstanie. Tak na marginesie, moi koledzy mają ponad 30 lat (każdy osobno)!


Nr. 730 dodane w 2009-07-22 16:08:17 w kategorii dzień, przez zdumiona  
Skomentuj! (5) 



Stawiamy z bratem drewnianą chałupę w lesie. Głusza, żadnej cywilizacji, pełna natura. Miał pojechać i się dogadać z drwalami. Dzwoni przed chwilą, gada, że czasu nie ma i nie pojedzie. I mówi: "napisz do nich maila i ustal wszystko". Chyba go pogięło, do drwali z lasu mam maila napisać. Już to widzę, jak czytają i stawiają dom według wskazówek z maila.


Nr. 729 dodane w 2009-07-22 09:08:28 w kategorii rodzinka, przez Zytka   
Skomentuj! (2) 



Poznałam na wakacjach w Bułgarii super faceta. Przystojny, ciemnowłosy... idealny. Przedstawił się jako Vincenzo z Florencji. Powiedział, że ma 25 lat. Poszłam wymienić dolary do kantoru. W okienku zobaczyłam mojego Włocha, który okazał się... 35 letnim Ivanem z Burgas. O kurde!


Nr. 728 dodane w 2009-07-21 21:42:15 w kategorii love, przez morela   
Skomentuj! (8) 



Qrde, ojca mi podmienili! Dziś zaprosił mnie na śniadanie. Liczyłam na jajecznicę, jak zwykle, a on wystawił talerz z ohydną owsianką. I jeszcze gadał: "to takie zdrowie, wmawiaj sobie, że to dobre". Jakoś nic sobie nie mogłam wmówić. 40 minut żułam to świństwo jak krowa trawę na pastwisku. Ciekawe, kto mu tak głowę przemeblował?


Nr. 727 dodane w 2009-07-21 10:53:46 w kategorii rodzinka, przez Maryśka84  
Skomentuj! (2) 



Dziś na uroczystości rodzinnej ciotka powiedziała do mnie: "Kiedyś byłaś chudsza. Teraz jesteś większa, grubsza i ładniejsza". Kurde, widziała mnie ostatnio ćwierć wieku temu, jak byłam niemal dzieckiem!


Nr. 726 dodane w 2009-07-20 22:15:17 w kategorii dzień, przez Magys   
Skomentuj! (5) 



Wróciłam wczoraj skonana po weekendzie. Marzyłam o gorącej herbacie. W czajniku była woda, więc chwilę poczekałam i już piłam. Dziś rano otwieram czajnik, bo wody było za mało i co widzę???? Zastępy mrówek faraona potopiły się w moim czajniku!!! O qrde, trupy pływały też w reszcie wczorajszej herbaty. Mam nadzieję, że mi nie zaszkodzą. Nie jestem wegetarianką.


Nr. 724 dodane w 2009-07-20 11:12:19 w kategorii dzień, przez olinka  
Skomentuj! (5) 



Koleżanka wysłała maila, abym wzięła za nią dyżur przy komputerze przez weekend, bo musi nagle wyjechać. Odpisałam: "Super, baw sie dobrze, są w końcu wakacje" . Dzisiaj dostaję od niej maila: "Byłam na pogrzebie". O kurde!


Nr. 723 dodane w 2009-07-20 08:12:14 w kategorii dzień, przez Alla   
Skomentuj! (5) 



Szykuje mi się ślub w rodzinie. Na wyprzedaży kupiłam cud-kieckę, tylko kolor wolałabym, żeby był inny. No i pomimo wyprzedaży tania nie była. Ale trudno, kiecka jest ładna. Wczoraj znów byłam w tym sklepie. Była "moja" sukienka, i w kolorze, którego wtedy szukałam. Biorę, przcieź mogę tamtą oddać, myślę. NIE MOGĘ. Wyrzuciłam tamten paragon!!! O qrde, mam teraz DWIE wyjściowe sukienki, w tym samym fasonie! Sprzątać mi się kurde, zachciało!


Nr. 722 dodane w 2009-07-19 11:56:20 w kategorii dzień, przez lakma   
Skomentuj! (4) 



Upalne przedpołudnie, jedziemy przez Mazowsze. Po drodze mały, okolony polami wiejski cmentarz. Targamy znicze na rodzinne groby. Cisza. Ptaki śpiewają, wiatr lekko porusza liśćmi na drzewach. Dziecko przypala znicze i zauroczone chwilą mówi: " Boże, tu nie ma żywej duszy!" Po dłuższej chwili dziwnego milczenia "Poza nami" - dodaje . Chyba tym faktem uradowani parsknęliśmy gromkim śmiechem.


Nr. 721 dodane w 2009-07-19 11:06:55 w kategorii dzień, przez Nina  
Skomentuj! (1) 



Sobota, upał, spokojnie jedziemy nad Zalew Zegrzyński trasą , którą wyróżnia piękna zieleń i stała obecność pań "tirówek". Samochód rozbrzmiewa komentarzami / nie na temat przyrody, oczywiście /. "Ale ta sobie gacha złapała", "ale fura", "czy to jeszcze mini?", "jaka ładna, jaka moda /.../ co za makijaż!". Dziewczyn sporo, obserwacji też. Nagle słyszę " O rany, patrzcie tam, k... z rowerem!". Podjeżdżamy bliżej a to na poboczu staruszek - w cudo turkusowej koszulce - handluje grzybami!!!


Nr. 720 dodane w 2009-07-19 10:52:34 w kategorii dzień, przez Tuśka  
Skomentuj! (2) 



Sklep z butami w niewielkim centrum handlowym. Buty całkiem ładne, więc wchodzę. Sprzedawczyni naburmuszona jakby ją osa użądliła, ale nic to, proszę o 39 sandałków. I słyszę - "nie dam". O qrde! Nim zdążyłam nawet pomyśleć, słyszę ciąg dalszy "i tak nie kupi, bo za drogie". I siedzi, ani drgnie! Co było robić, wyszłam ze sklepu. W taki upał nawet mi się śmiać nie chciało. Ale że takie są jeszcze sklepy, to nie wiedziałam!


Nr. 719 dodane w 2009-07-18 19:46:43 w kategorii dzień, przez marima   
Skomentuj! (2) 



Qrde, za idiotka ze mnie! Szef zadzwonił, żebym migiem zniosła mu kasetkę z jego gabinetu. Szybko! On będzie przejeżdżał, mam od razu wybiec. To wybiegłam pędem, wsunęłam do kieszeni komórkę, bo jakby zadzwonił,a ja nie odbieram, to byłaby afera. Z tych nerwów nie zauważyłam, że się chmura oberwała. Dobiegłam mokra do ulicy, poczekałam chwilę, bo korki, dałam tę piekielną kasetkę. I przez jego debilne polecenia, komórka mi padła na amen, bo zamokła w kieszeni od tej ulewy .


Nr. 717 dodane w 2009-07-17 14:46:03 w kategorii dzień, przez Pia2   
Skomentuj! (2) 



Miało być romantycznie – las, wieczór, świece (antykomarowe), płonące lody na tarasie. Było ciut inaczej! Owszem, był las, były świece. Lody chciałam skropić i zapalić już na werandzie, żeby się nie roztopiły, no i chlapnęłam na drewniany stół, obok świec. Zamiast płonących lodów, miałam płonącą werandę! Na szczęście mój facet okazał sie świetnym strażakiem...


Nr. 716 dodane w 2009-07-17 12:29:21 w kategorii dzień, przez lapaja  
Skomentuj! (2) 



Odwoziłam dziś dwoje dzieci na działkę. Jedno moje, drugie obce. Do tego pies. Moje dostało lek na chorobę lokomocyjną, tamtemu mama nie kazała dawać. Ale skąd miałam wiedzieć, że mój pies taką ma? Jak pies zaczął rzygać, usłyszałam tylko: ciociu, niedobrze mi... I już nie zdążyłam stanąć. Poooszło! Mała pociecha, że moje własne nie rzygało, bo i tak tapicerka do prania.


Nr. 715 dodane w 2009-07-17 10:16:42 w kategorii dzień, przez Inka34   
Skomentuj! (2) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy