Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Koleżanka przyszła do pracy w kiepskim humorze. Bo monitor jej padł. Sprawdziła i jest pewna-to nie komputer, na pewno monitor się zepsuł, bo komputer buczy a ekran czarny. A u koleżanki podejmowanie decyzji długo nie trwa, więc tego samego dnia kupiła nowy. Kolejny dzień, koleżanka znów nie w humorze. Pytam się co. No cóż, córka wróciła z wycieczki , obejrzała problem i stwierdziła, że monitor dobry, tylko wtyczka z gniazdka wylazła...


Nr. 1404 dodane w 2010-01-16 20:21:36 w kategorii zakup, przez efka   
Skomentuj! (4) 



Znajoma uległa wypadkowi i miała niestety skomplikowane złamanie kończyny górnej. Po wizycie kontrolnej lekarz powiedział jej,że nie może wykonywać tą ręką ruchów rotacyjnych. Po paru dniach znajoma poszła odebrać ze szkoły swe potomstwo lat 7. Potomstwo stało na korytarzu z panią. Pani spytała znajomą uprzejmie jak jej ręka, na co potomstwo pośpieszyło z odpowiedzią:"Już lepiej, tylko mama nie może jeszcze wykonywać ruchów EROTYCZNYCH tą ręką"....


Nr. 1403 dodane w 2010-01-16 19:49:23 w kategorii dzień, przez efka   
Skomentuj! (4) 



Ostatnio jechałem tramwajem na uczelnię w godzinach porannego szczytu. Tramwaj był z tych nowszych, co mówi jaki jest przystanek itp. Godzina siódma trzydzieści wszyscy pasażerowie zaspani i w pojeździe jest dosyć cicho. Nagle z głośników rozlega się komunikat: "proszę przygotować bilety do kontroli". W tramwaju powstał lekki szum, wszyscy wyjmują bilety i czekają na objawienie się kanarów. Nic się jednak nie dzieje. Dwa przystanki później schowałem bilet z powrotem do torby. Motorniczy chciał nas chyba po prostu obudzić ;)


Nr. 1402 dodane w 2010-01-15 21:55:54 w kategorii numer, przez lukasz89x  
Skomentuj! (7) 



Wujek zadzwonił, aby kupić mu lekarstwa, bo to po drodze z pracy. Dobra, wziąłem receptę, kilka aptek zjeździłem. Zawiozłem. Wujek oddaje pieniądze. Mówię, że nie mam 1,50 zł reszty. Nie ma sprawy, mówi, tylko pamietaj, że mi wisisz kasę.


Nr. 1401 dodane w 2010-01-15 09:26:42 w kategorii numer, przez Marko   
Skomentuj! (4) 



Byłam w górach (naszych) z dzieciątkiem własnym lat 3. Jedziemy wyciągiem (na podwójnym krzesełku). Nagle wyciąg staje, my wisimy kilka metrów nad ziemią. A moje kochane dziecko stwierdziło, że jak nie jedzie, to się wysiada! O kurde, naprawdę zaczęło się zbierać do opuszczenia wyciągu. Co ja przeżyłam, szkoda mówić. I wcale nie było mi do śmiechu. Na szczęście wyciąg ruszył.


Nr. 1400 dodane w 2010-01-14 18:47:54 w kategorii dzień, przez gallla  
Skomentuj! (1) 



Najpierw dostałam rano informację, że zamiast mnie, do projektu, do którego się przygotowywałam dwa miesiące, wezmą kogoś innego. Potem wpadł mi do kibla telefon komórkowy, który miałam w kieszeni w spodniach. Nie mogłam odebrać zaległej kasy, bo w komórce miałam telefon do gościa, z którym miałam się umówić. Chciałam wysłać mu maila, ale zawiesił się komp, i przez godzinę go resetowałam. I jak tu nie wierzyć w trzynastego!


Nr. 1399 dodane w 2010-01-13 15:12:54 w kategorii dzień, przez Pechowa   
Skomentuj! (6) 



Tłumaczę "mojemu" Chińczykowi co chcę zjeść na obiad. Długo miu zeszło, bo było i o sobie i o ananasie i o ryżu. On się tylko uśmiechnął, odwrócił do kuchni i wydobył z siebie jeden dźwięk, coś jakby miau. A ja się tyle nagadałam!!!!


Nr. 1398 dodane w 2010-01-13 15:06:39 w kategorii dzień, przez kalina  
Skomentuj! (7) 



Pojechałem wczoraj ze znajomą do teatru. Wychodzimy do samochodu. Nie mam kluczyków! Wywracam kieszenie,przetrząsam co się da. Zapadły sie pod ziemię. Może wypadły? Gołymi rękami rozgarniam te góry sniegu. Nie ma! Już chciałem zamawiać taksówkę i jechać po zapasowe. Znajoma w tym czasie odeszła trochę dalej i gadała przez komórkę. Wraca i pyta, co się stało? Kluczyków nie ma - mówię. Czy o to ci chodzi? - wyjmuje ze swoich kieszeni nieszczęsne kluczyki. Tak! Tylko wciąż nie wiem jak się tam one znalazły?


Nr. 1397 dodane w 2010-01-13 07:11:39 w kategorii dzień, przez Mister   
Skomentuj! (4) 



Poszłam na kontrolę do onkologa, bo pół roku temu zrobił mi się guzek w piersi. Pan doktor w ciszy i skupieniu oglądał tę moją pierś, i dał mi skierowanie na kontrolne USG. Wyszłam z gabinetu,oglądam to skierowanie, a na nim jak wół stoi: guzek w prawej piersi. Qrde! Co jest? Guzek miałam w LEWEJ? Inny mi urósł czy co? Spanikowana wracam do doktora, który w czasie całej wizyty słowem mnie nie zaszczycił i pytam, co jest. A nic - mówi beztrosko pan doktor. Pomyliłem się.


Nr. 1396 dodane w 2010-01-12 13:45:31 w kategorii ludzie, przez Helia   
Skomentuj! (7) 



Dla mnie spotkanie z moimi nowymi "traktorami" na śnieg zakończyło się dramatycznie. Kurde, nie wiedziałam, że one nie są kompatybilne z pedałami w samochodzie! I jak ruszałam spod domu, noga mi się ześlizgnęła i walnęłam w samochód sąsiada. Chyba to będą najdroższe buty w życiu!


Nr. 1395 dodane w 2010-01-12 08:15:25 w kategorii zakup, przez Skierka   
Skomentuj! (5) 



Kupiłam sobie buty na śnieg. Na płaskim obcasie, ciepłe, praktyczne. No i przecenione znacznie. Pokazuję swojemu lubemu w nadziei na pochwałę. A on na to: " Co, do ziemniaków gratis je dodawali ?" Kurde!


Nr. 1393 dodane w 2010-01-11 13:21:48 w kategorii zakup, przez Mizi3  
Skomentuj! (6) 



Na moim osiedlu (na którym mieszkam od niedawna)wspólnota postanowiła zrobić imprezę dla dzieci. Znaleźli sponsorów, poproszono chętnych o pomoc. Dziecko moje podrosło, i się nie łapie, ale pomyślałam, że się zasymiluję z sąsiadami. Przyszłam tylko ja i organizatorzy - rodzice zaangażowani. Pół dnia pakowałam paczki. A na koniec jeden z organizatorów wyraził wdzięczność: Jak dobrze, że chociaż jedna BABCIA przyszła! No żesz, już nigdy się nie udzielę!


Nr. 1392 dodane w 2010-01-11 09:14:15 w kategorii love, przez Gosica2   
Skomentuj! (6) 



W Zarze wpatrzyłam kurtkę, taką, jakiej szukałam. Bez ceny. Pytam ekspedientkę, ile kosztuje? Poszła sprawdzić. Nagle pojawia się jakaś dziewczyna i mówi: "Proszę pani, ta kurtka jest nieprzeceniona, kosztuje 400 zł. Ja już ją kupowałam, ale odwiesiłam. Ale czy pani ją kupi, jak nie będzie przeceniona? Ona jest mi strasznie potrzebna. Bo to jedyna, która pasuje na GRUBYCH LUDZI. Kurde! Nie dosyć, że wywarła na mnie presję, to uznała, że jestem gruba! Oddałam ją jej!


Nr. 1391 dodane w 2010-01-10 14:55:43 w kategorii zakup, przez Omia  
Skomentuj! (11) 



Niedzielny poranek. Dzwoni dzwonek. Otwieranie zepsute, to wychodzę do kraty (zamontowana jest przed wejściem na korytarz). Stoją dwie laski, lat ok. 16-18 i mówią: Kolędniczki jesteśmy, mamy śpiewać czy od razu dajesz kasę? No i kurde,dałem im dychę bez śpiewania.


Nr. 1390 dodane w 2010-01-10 09:20:26 w kategorii ludzie, przez Micho   
Skomentuj! (6) 



Dnia 8 czerwca 2009r. koleżanka z pracy wysłała dokumenty do rozpatrzenia do komisji odwoławczej. Potwierdzenie odbioru nie wróciło do niej. Dziś - z nowym rokiem, postanowiła w końcu sprawę wyjaśnić. Zadzwoniła do komisji odwoławczej i ustaliła, że sprawa została już załatwiona i wysłano odpowiedź do nas w dniu... 6 stycznia 2010r. ...a ja muszę pilnować terminów...


Nr. 1388 dodane w 2010-01-08 20:42:00 w kategorii praca, przez elster  
Skomentuj! (5) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy