Koleżanka prosiła, że jak będę miała jakiś dobry karton to jej dać, bo niedługo ma przeprowadzkę, to się przyda. A ja, kretynka, wrzuciłam go wieczorem do samochodu na siedzenie, bo w bagażniku się nie mieścił. Rano stanęłam przed autem jak wryta - drzwi wyłamane, przednia szyba wybita ogromnym kamieniem, który jest w środku. Pewnie bandzior myślał, że w takim dużym kartonie moc skarbów znajdzie. I wkurzony, że jest pusty wybił szybę. Na dodatek w nocy była ulewa...
Nr. 795 dodane w 2009-08-04 22:10:52 w kategorii dzień, przez bimbałka
Skomentuj! (4)