Mam w planach randkę rozbieraną, więc szybko piorę mój najlepszy koronkowy stanik. Upał, więc rozkładam na balkonie (4 piętro). Po godzinie chcę założyć stanik, a on zniknął !!! Wyglądam, wisi na krzaku. Więc biegiem na dół, a tam miejscowy menel stoi z moim stanikiem i brudnymi łapami ogląda go na wszystkie strony. Mówię mu, że to mój, a on - tra la la, daj na piwo, będzie twój. Kurde, co było robić, gnam na górę po kasę, żeby się tylko nie rozmyślił. No i kupiłam drugi raz własny stanik!
Nr. 820 dodane w 2009-08-07 15:41:38 w kategorii dzień, przez Bra80c
Skomentuj! (6)