Od kilku dni dość mocno boli mnie biodro. Nie stłukłam ani nic, a ból taki, że chodzić nie mogę. Poszłam w końcu do lekarza. Myślałam, że skieruje mnie na prześwietlenie albo co. Baba wysłuchała, co dolega, i wali: "Za tęga pani jest, biodro jest przeciążone i boli. Schudnąć pani musi". "No dobrze, a do tego czasu? Ma mnie tak boleć?". "No, jest przeciążone i boli". O-qrde, i to ma być lekarz? Fakt, że szczuplusia nie jestem, ale czy ona ma rentgen w oczach, że nic się tam złego nie dzieje?
Nr. 828 dodane w 2009-08-10 13:15:04 w kategorii ludzie, przez pacjentka
Skomentuj! (4)