Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj
Nieznajomy
O-Kurde, ale ...
dzień
praca
ludzie
love
rodzinka
zakup
numer
xx
Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?
Zarejestruj się!
Ostatnio dodane komentarze
makika
skomentował/a wpis dodany przez
natijack
guest
skomentował/a wpis dodany przez
makika
dea80
skomentował/a wpis dodany przez
makika
makika
skomentował/a wpis dodany przez
makika
dea80
skomentował/a wpis dodany przez
makika
O Kurde, ale jazda...
Nie znoszę pająków!!! Któregoś ranka, weszłam do łazienki, patrzę, a w wannie siedzi obrzydliwy, wielki pająk. W momencie zrobiłam się mokra i myślę, co tu robić: zostawić go to sobie pójdzie, lecieć po sąsiada - wstyd, zabić go kapciem - o nie!!! Nie wyciągnę do niego ręki (obawa, że skoczy na mnie). Myślę - poradzę sobie sama. Po cichu wzięłam wiadro, nalałam w kuchni wody i na niego. Powywijał nogami i popłynął. Bojąc się, że wyjdzie z powrotem nasypałam do rury Kreta i zatkałam wannę. Uff.
Nr. 891 dodane w 2009-08-25 13:50:56 w kategorii dzień, przez gosciowa
Skomentuj!
(11)
Chciałam zrobić płonące banany. Trzeba je podsmażyć, zalać calvadosem i natychmiast podpalić. Nie przygotowałam wcześniej zapałek. Zanim je znalazłam, alkohol już dobrze parował. Zapalając zapałkę już czułam , że jest za późno. Jak dmuchnęło, to znikły mi brwi i grzywka, twarz pokryła się osmalonymi resztkami włosków. Całe szczęście, że miałam okulary, to chociaż rzęsy mi zostały. O kurde, wliczając koszty fryzjera – były to moje najdroższe płonące banany.
Nr. 890 dodane w 2009-08-25 13:03:30 w kategorii numer, przez Kucharka
Skomentuj!
(10)
Siedzimy z mężem na werandzie na wczasach. Kobieta i mężczyzna odprowadzają mocno narąbanego kolegę. Zostawiają go pod naszym domkiem, sami idą na wydmy. Kolega rozmowny zagaduje: Skąd Państwo są? Z Warszawy? Nie - z Białegostoku - mówimy. A z wydm dobiega głos: Misiek, powiedz Państwu, że mają najlepszy bimber na świecie! A Misiek do nas: To Państwo może wpadną do nas? Domek Wiking Nr 1.
Nr. 889 dodane w 2009-08-24 23:05:06 w kategorii ludzie, przez Urlopowiczka
Skomentuj!
(13)
Dwa miesiące byłam na stażu zagranicą. Codziennie dzwoniłam do swojego chłopaka (bo nie ma kasy), kupowałam prezenty (bo nie ma kasy). Trzy dni po powrocie powiedział, że przemyślał wszystko, coś się wypaliło, i nie ma sensu tego dłużej ciągnąć. Kurde, nie mógł wcześnej przemyśleć? 2000 wydałam na same telefony, a drugie tyle na prezenty dla niego.
Nr. 888 dodane w 2009-08-24 15:39:35 w kategorii love, przez Elina
Skomentuj!
(10)
Przyjechała wczoraj przyjaciółka z Francji. Pytam jak droga? O.K. mówi, tylko przed jakimś mostem wszystkie samochody skręcały, a GPS mówi: jedź prosto. Pojechałam, jak kazał. Kurde, przyjechała do mnie Mostem Śląsko - Dąbrowskim, który od pół roku jest w remoncie! GPS kazał!
Nr. 887 dodane w 2009-08-24 06:47:37 w kategorii dzień, przez Gosica2
Skomentuj!
(8)
Właśnie wróciłam z urlopu w baaardzo ciepłym kraju. Mieliśmy pokój z klimatyzacją i pierwszego dnia, przed kolacją, mąż nastawił ją "na maksa" by, jak powiedział, dobrze się spało. Może trudno w to uwierzyć, ale jak wróciliśmy, w pokoju było gdzieś 2-3 stopnie!!! Ciuchy pokrywał lekki szron, a zęby same szczękały! W cienkich ubrankach, jakie zazwyczaj bierze się w tropiki nie szło wytrzymać. Więc mąż nastawił znowu klimę "na maksa", tyle że na + i poszliśmy na drinka, przeczekac do ocieplenia.
Nr. 885 dodane w 2009-08-23 20:18:35 w kategorii numer, przez bambula
Skomentuj!
(5)
Na sam widok wody mam chorobę morską. A tu moja kochana rodzina wpadła na pomysł, żeby na zakończenie wakacji w Turcji, popłynąć w rejs oglądać delfiny. Turek dał mi jakieś leki, żeby mi nic nie było i płyniemy. Najpierw mnie przymuliło i to nieźle, a potem dostałam takiego spidu, że chciałam skakać do wody i kąpać się z delfinami (których zresztą wcale nie było)! Podobno też śpiewałam ( a słoń mi nadepnął na ucho).Podobno, bo ja nic nie pamiętam! Ciekawe jakie prochy to były?
Nr. 884 dodane w 2009-08-23 17:21:13 w kategorii dzień, przez makala60
Skomentuj!
(9)
No tak, wiem, jestem debilką, ale to przecież może zdarzyć się każdemu! Wróciłam wczoraj z imprezy, marzyłam tylko o łóżku. Błyskawicznie się rozebrałam i do wyrka. Dziś budzi mnie wrzask matki.Co się okazało? Moje wczorajsze ciuchy pływały w...sedesie. No tak, ale czy to moja wina, że pojemnik z brudami stoi obok kibelka??? Wrzuciłam i już. Lekka pomyłka. Przecież nic się nie stało, wody nie spuściłam.
Nr. 883 dodane w 2009-08-23 10:20:37 w kategorii dzień, przez imprezowiczka
Skomentuj!
(5)
O kurde, o mało się nie udławiałam...zatyczkami do uszu. Dostałam je na jakimś koncercie i wrzuciłam do torby. Dziś chciało mi się gumy do żucia, więc sięgam do torebki ( zawsze je mam), wymacuję i nie patrząc wkładam do ust. Żuję, żuję i nic. Więc wypluwam i widzę... zatyczki!!! No, dobre to to nie było. Dobrze że w nic nie wjechałam, bo akurat prowadziłam autko!
Nr. 882 dodane w 2009-08-22 19:35:40 w kategorii dzień, przez jokora
Skomentuj!
(6)
Upał jak diabli, mam ochotę na zimne piwo. Znajdujemy knajpkę pod rozłożystym drzewem, zupełnie pustą. Podają browara, ludzi nie ma, jest bosko, aż tu nagle coś wali mnie w łepetynę! Nim zdążyliśmy się połapać, już leci następny pocisk. Tym razem walnęło w stolik, tuż obok browara. Podskoczyliśmy jak oparzeni. I wiecie co to było? Szyszki! Spadały z drzewa, gdy tylko lekko zawiało. A że też nikt z knajpy nie wpadł, żeby ustawić parasole, przecież mogło się naprawdę coś stać!
Nr. 881 dodane w 2009-08-22 17:06:31 w kategorii dzień, przez dakalam
Skomentuj!
(3)
Babcia dostała zaproszenie na jakąś konferencję zdrowia. Prosiła, źebym z nią poszła, więc poszłam. Dwie godziny słuchałam wykładu o zaletach wełny z merynosów, a na koniec niemal kazano nam kupić po cenach okazyjnych (2 700 zł) komplet takiej pościeli. Kurde, ja babcię wyciągnęłam, ale niektórzy kupowali. Jak można starszych ludzi robić tak w konia???
Nr. 879 dodane w 2009-08-22 11:28:37 w kategorii dzień, przez wnuczka
Skomentuj!
(2)
O kurde, na skrzyżowaniu w Paryżu opieram się o słup, a on do mnie... przemówił! Francuskiego nie znam, a on z uporerm coś do mnie mówi i mówi. Okazało się, że to słup dla niewidomych i po dotknięciu mówi im gdzie się akurat znajdują (podaje skrzyżowanie). Świetny wynalazek, ale kurde,nieźle się przestraszyłam. Ot, niebywała w świecie.
Nr. 878 dodane w 2009-08-21 16:34:10 w kategorii dzień, przez zola
Skomentuj!
(5)
W samolocie ktoś co chwila puszcza bąki. Śmierdzi jak cholera! Nagle słyszę głosik dzieciaka siedzącego za nami - tata się spierdział, tata się spierdział! Tata, nie pierdź więcej! Samolot aż się zatrząsł od śmiechu. Tylko tacie nie było do śmiechu.
Nr. 877 dodane w 2009-08-21 11:43:40 w kategorii dzień, przez kamala
Skomentuj!
(10)
Jesteśmy z matką w drodze do Fatimy. W autobusie matka nagle mówi - wiesz, tak naprawdę to ja bym chciała zobaczyć Jezusa! O kurde, zatkało mnie. Myślałam, że to z gorąca tak się jej porobiło (32 st.), ale na szczęście wyjaśniło się, że chodziło jej o figurę Chrystusa po drugiej stronie rzeki w Lizbonie. Chwała Bogu!!!!
Nr. 876 dodane w 2009-08-21 11:39:26 w kategorii dzień, przez eborka
Skomentuj!
(3)
Za ścianą płacze dziecko. Rano i wieczorem. Rozumiem, dziecko, to dziecko, ale okna otwarte, a ono wrzeszczy. Spotykam sąsiadkę, pytam delikatnie czy nie chore, bo płacze. Aaa, nie, odzwyczajamy je od tego, żeby z nami spało, i dlatego płacze wieczorem. Rano też płacze - stwierdzam. Bo rano, to je odzwyczajamy, że nie będziemy do niego od razu biec, jak się obudzi. Qrde, a od czego ja się odzwyczajam?
Nr. 875 dodane w 2009-08-21 08:20:10 w kategorii ludzie, przez olita
Skomentuj!
(6)
poprzednia
<
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
>
następna
Odwiedzono nas już  
  razy