Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Siedzimy z kumplami w knajpie, pijemy piwo jedno, drugie i przyszła nam ochota na coś mocniejszego. Więc zagaduję kelnerkę: - Poproszę sok w dzbanku, trzy szklanki i Finlandię. Ok, popatrzyła na nas trochę dziwnie, zapisała i poszła. Nie mija chwila i przynosi dzbanek soku, trzy szklanki i kieliszek wódki dla mnie. Jakież było nasze zdziwienie...


Nr. 977 dodane w 2009-09-09 14:17:35 w kategorii dzień, przez aa  
Skomentuj! (7) 



Wiecie co? Katowice to jest jednak dziwne miasto...Wracam wczoraj z zajęć (z piekącą twarzą. Czekam na 11, która miała być o 20. Przyjechała,a tu potem sobie nagle panowie kanarowie wsiedli i stwierdzili, że wracamy do dworca. 15 minut w tyłku, bo taką drogą zawracał,a potem nas autobusista przez 10 minut nie chciał wypuścić z tego autobusu... Wypuścił wreszcie. Postał, postał i pojechał. Nie rozumiem...


Nr. 976 dodane w 2009-09-09 12:29:20 w kategorii dzień, przez Filiżanka   
Skomentuj! (4) 



W mojej dzielnicy są darmowe zajęcia. Wybrałam taniec latino. Dzwonię od rana, żeby się zapisać, wciąż zajęte. Udało sią połączyć akurat wtedy, gdy byłam w autobusie. Więc się wydzieram – latino proszę, LATINO!!! Skończyłam gadać, a tu pochyla się do mnie jakiś facio i nadaje konspirą – a może mój kumpel się nada? Jest mulatem! O kurde, wolę nie mysleć co ON pomyślał.


Nr. 975 dodane w 2009-09-09 11:22:25 w kategorii dzień, przez makal  
Skomentuj! (10) 



Boże...Śpieszyłam się wczoraj do szkoły, szybko się przebieram, prostuję włosy i MYK do kosmetyczki po jakąś chemię upiększającą. Wzięłam podkład jaki mi w ręce wpadł,pomalowałam się i wio. Okazało się,że podkład był stary...Jakiś zabunkrowany i wrzucony mi do kosmetyczki. Dostałam takiego uczulenia,że, o Boże. Rozdrapałam czoło na zajęciach, bo piekło. Wyglądam jakbym widłami w czoło dostała. Dzięki niech będą opatrzności za grzywkę...


Nr. 974 dodane w 2009-09-09 10:10:47 w kategorii rodzinka, przez Filiżanka   
Skomentuj! (8) 



Ale dzisiaj narobiłam...kupiłam sobie nowe firanki do pokoju, w związku z czym trzeba było umyć okna. Zaopatrzyłam się w rękawiczki,Cliny itd. Myję sobie radośnie i jak mi mokra, niewykręcona jeszcze dobrze szmata nie spadnie...z 2 piętra. Wprost pod nogi jakiejś kobiety...Święty Jezu na motorku, myślałam,że mnie wzrokiem zabije, bo ochlapało jej satynowe (?)pantofle,kremowe czy białe...


Nr. 973 dodane w 2009-09-08 22:15:01 w kategorii numer, przez Filiżanka   
Skomentuj! (9) 



Zadzwonił telefon. Głos męski, jakby znajomy, ale pewna nie jestem: kochana, chodź tu do mnie, chodź, zaraz ci coś dam. Qurde, o co chodzi? Z obrzydzeniem odkładam słuchawkę. Za chwile znowu dzwoni. No ja mu zaraz wygarnę, temu zbokowi. Dlaczego odkładasz słuchawkę – słyszę głos swojego byłego, gadać już ze mną nie chcesz. Prawdę mówiąc, nie, ale jeszcze muszę. Przecież dzwoniłem przed chwilą. To Ty? Słyszałam tylko jakieś wyznania,.– mówię. Do suni gadałem –, nie musiałaś się wyłączać.


Nr. 972 dodane w 2009-09-08 19:22:19 w kategorii numer, przez beetka  
Skomentuj! (8) 



Najważniejszy szef wziął mnie na rozmowę. Najpierw powiedział, że jestem świetna, a potem, że zatrudni osobę mi do pomocy, by dział się prężnie rozwijał. Po 15 minutach wziął mnie na rozmowę mniej ważny szef i powiedział, że ten zatrudniony, będzie moim kierownikiem, a to jego pierwsza praca w tej branży – to ja mam go NAUCZYĆ. I na co mnie przyszło? Kierownika będę uczyć, kurde. A zawsze myślałam, że ma być na odwrót.


Nr. 971 dodane w 2009-09-08 15:14:16 w kategorii praca, przez Uska666   
Skomentuj! (10) 



Szukałyśmy z koleżanką łagodnej jogi. W końcu znalazłyśmy takie miejsce. Muzyczka w tle, czyściutko, herbatka za darmo, no i jogin- samo dobro. Wydawał polecenia łagodnym, zmęczonym głosem. Bosko! Na drugich zajęciach w jogina wstąpił diabeł. Po prostu dr Jekyll i mr Hyde. Latał po sali, pokrzykiwał: maksimum!, kazał się wyginać do chrzęstu kości. Gdy powiedziałam, że nie dam rady – stwierdził na głos, że mam menopauzę. Jak dałyśmy się tak nabrać? Proste, na pierwszych zajęciach jogin był CHORY!


Nr. 968 dodane w 2009-09-08 09:08:36 w kategorii numer, przez zebra   
Skomentuj! (15) 



Rozmawiają dwie nastolatki, jedna mówi: "Tyyy, ale na PO to myślałam, że nie wyrobię. Nie dość, że facet od PO wygląda jak wampir - ma takie ogromne cienie pod oczami, to jeszcze lekcje mamy w piwnicy..." No nic, tylko współczuć.


Nr. 966 dodane w 2009-09-07 20:51:25 w kategorii ludzie, przez elster  
Skomentuj! (13) 



Miałam zabunkrowane cienie do oczu, co trzymałam na prezent dla Bardzo Ważnej Znajomej. Daję jej cienie, ona otwiera, a tam… niektóre kolory ruszone. Kurde, szok! Głupio mi się zrobiło. Dzwonię do siostry i się jej żalę, jaki obciach mnie spotkał. A ta idiotka mówi, że myślała, że to moje i sprawdzała kolory czy dla niej pasują. Miała powiedzieć, ale oczywiście zapomniała. Chyba, jej qrde wkopię.


Nr. 965 dodane w 2009-09-07 18:18:11 w kategorii dzień, przez Sister2  
Skomentuj! (10) 



Niedługo po rozwodzie „zanabyłam” nowego narzeczonego. Uroczy, młody, palce lizać. Mój pięcioletni synek przyzwyczajony do swobodnego przemieszczania sie po mieszkaniu wszedł do łazienki jak facet brał prysznic. Po chwili rozległ się okrzyk: Misiaczku (to do mnie), a tata ma większego pipulka (to o TYM), niż Maruś.... Chwila konsternacji, a potem dumna odpowiedź: ale mój jest za to fitness.


Nr. 964 dodane w 2009-09-07 11:20:04 w kategorii numer, przez pannamania  
Skomentuj! (16) 



Jedna z naszych pierwszych randek z moją obecną żoną. Jesteśmy w restauracji arabskiej. Kończymy obiad płacę rachunek i wychodzimy. Jakieś 15 metrów od restauracji dopada mnie kelner: "Czy to Pana?" i pokazuje mi zużytą skarpetkę! Patrzę... kurcze moja. Jak zakładałem spodnie nie wyjąłem jej i czekała franca w dole nogawki na ujawnienie się... ehhh.


Nr. 963 dodane w 2009-09-07 10:40:45 w kategorii ludzie, przez bromba  
Skomentuj! (13) 



Wracam sobie z kumpelą z centrum naszej cudnej aglomeracji. Wsiadamy do autobusu w takiej oto kolejności (a to ważne): Jakaś Staruszka, Jakiś Chłopak, ja i kumpela. Wtarabaniliśmy się wszyscy na stopnie autobusu, a kumpela nagle BUM tego kolesie przez grzbiet i szarpie za plecak. Myślę -"no głupia!on się odwróci, mnie zobaczy i na mnie będzie wszystko!" Okazało się,że to był kieszonkowiec, który dobierał się Staruszce to torebki...Zauważyła to i interweniowała :)


Nr. 962 dodane w 2009-09-07 10:38:20 w kategorii ludzie, przez Filiżanka   
Skomentuj! (13) 



Byłam w delegacji z szefem, jego samochodem. Dzisiaj jadę windą, full ludzi, a on daje mi reklamówkę i mówi: Zostawiła pani sweter w samochodzie. Dziękuję, zupełnie zapomniałam. A on radośnie: Dobrze, że Pani biustonosza nie zostawiła. O żesz, kurde, jaki dowcipny.


Nr. 961 dodane w 2009-09-07 10:29:48 w kategorii praca, przez Agulik  
Skomentuj! (9) 



Mój wujek jechał pociągiem, a wraz z nim oraz innymi pasażerami w przedziale ojciec z małym synkiem. Chłopiec był niesforny więc ojciec chciał go przywołać do porządku: -Tyle razy ci mówiłem żebyś był grzeczny a ty ciągle rozrabiasz. Na to mały przy wszystkich pasażerach: -A tobie mama tyle razy mówiła żebyś nie sikał do umywalki a ty nadal sikasz!!!


Nr. 960 dodane w 2009-09-07 10:19:54 w kategorii ludzie, przez Fenix...  
Skomentuj! (6) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy