Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Weszłyśmy z kumpelą na sympatię. Patrzę i oczom nie wierzę. Na zdjęciu pręży się mąż mojej znajomej. Pisze, że jest w separacji i nie ma dzieci. Kurde, przecież dwa tygodnie temu byliśmy u nich, nic nie zapowiadało rozkładu, a na dodatek po domu biegał czteroletni Mikołajek. Ale szok. I nie wiem, co mam robić.


Nr. 1011 dodane w 2009-09-15 10:58:46 w kategorii ludzie, przez Bertka   
Skomentuj! (8) 



Czekam dziś w punkcie ksero dość zaskoczona faktem, że tam jest taki tłok jak nigdy! Okazało się,że magistranci masowo drukują swoje prace. Tuż za mną wpadł chłopak, który bardzo się spieszył do dziekanatu, bo "dziś ostatni dzień złożenia pracy, a za pół godziny zamykają". Wszyscy inni też się spieszą, więc nikt go nie wpuścił. Byliśmy obsługiwani jednocześnie. I słyszę jak pyta, czy drukują w kolorze. Usłyszał "nie". "To dajcie czarno- białe, ale główną częścią mojej pracy są kolorowe zdjęcia".


Nr. 1010 dodane w 2009-09-14 21:48:03 w kategorii dzień, przez guest  
Skomentuj! (8) 



Qrde, dlaczego jak kobieta jest sama, to każdy facet ma receptę, że trzeba jej chłopa. Jakby chłop miał rozwiązać wszystkie problemy tego świata! Ja bym nigdy nie powiedziała facetowi w oczy, że mu baby trzeba. I jak dziś jeden mi powiedział, po raz kolejny, że trzeba mi chłopa, to nie wytrzymałam, i mu odpaliłam,że już jeden taki co mówił, to wziął i zeszedł. Podła jestem, ale mam kurde tego dość.


Nr. 1009 dodane w 2009-09-14 21:31:42 w kategorii ludzie, przez Sama  
Skomentuj! (4) 



Dostałam wezwanie na komendę. U Znajomej była kradzież i przesłuchiwali wszystkich, którzy byli u nich w danym okresie. Przesłuchiwał mnie Piękny Pan Policjant. Bardzo szarmancki, puścił przodem i przeprosił, że się spóźnił... Generalnie wynagrodziło mi to nerwy, bo nie wiedziałam dlaczego mnie wzywają. Ale jak mnie pouczał z paragrafu jakiegoś tam, to sobie pmyślałam "nie rozumiem Cię, ale mów do mnie jeszcze, Piękny Panie Policjancie"... Wszystkie przesłuchiwane były zachwycone.


Nr. 1008 dodane w 2009-09-14 21:00:20 w kategorii dzień, przez Filiżanka   
Skomentuj! (8) 



Z założenia nie oddaję wózka do odwiezienia panom z pod hipermarketu, chyba że mi powsadzają torby do auta. Z reguły idą na ten uklad. Dziś jakiś młody chłopak mi pomagał - wtaszczył dwie torby do bagażnika, zabrał wózek i jak już zobaczył że w środku jest złotówka to wrócił i sie zapytał czy mam jeszcze jedną, bo kolega by też chciał... no słabo?


Nr. 1007 dodane w 2009-09-14 17:32:55 w kategorii dzień, przez bailays  
Skomentuj! (8) 



Mam w rodzinie bardzo rezolutnego 4-latka. Na imprezie rodzinnej Konrad znalazł sobie niewolnika w mojej postaci...Bawił się wykałaczkami i orzekł,że to są nasze drzewa. Zapytuję go więc jakie te drzewa mamy. "japka...i maliny...(drzewa-maliny...) i będziemy kosić." Zgłupiałam okrutnie. "Ale Kondziu...maliny będziemy kosić???" Popatrzył jak na kretynkę, przyłożył dłoń do czółka i krzyknął "ZOZBE BĘDZIEMY KOSIĆ!!!" No ta...przyjechała głupia z miasta i chce maliny kosić...


Nr. 1006 dodane w 2009-09-14 12:36:16 w kategorii rodzinka, przez Filiżanka   
Skomentuj! (5) 



Dostałam zaproszenie na widownię "Tańca z gwiazdami". Było napisane – stroje wieczorowe. Więc się ubrałam w wyjściową kieckę. Przed wejściem na widownię selekcja – laska patrzy krytycznie na mnie i mówi: Pani do ostatniego rzędu. Qrde, dawno się tak nie poczułam. Oczywiście NIC nie było widać. I mnie też nikt nie widział.


Nr. 1005 dodane w 2009-09-14 11:04:20 w kategorii dzień, przez tancerka   
Skomentuj! (7) 



17.30, wracam z centrum do domu, zwykle taka podróż zajmuje mi 30 minut. Tramwaj nr. 11 ucieka, nie zdążyły się zmienić światła na przejściu. Przez 25 minut nie przyjeżdża kolejny (jeździ co 10 min). Idę więc na 46, od którego dzieli mnie ruchliwa ulica. Nie przyjeżdża. Wracam więc na przystanek 11. Jedzie, ale trasą którą zwykle ma objazd, jeśli coś się stanie. Tym razem jednak jedzie na inną pętlę. Wracam tą samą 11 do punktu wyjścia. Jest 19.00. 11 do IKEI znów ucieka. 46 nie jedzie. Matrix?


Nr. 1004 dodane w 2009-09-14 02:28:58 w kategorii dzień, przez Marta  
Skomentuj! (7) 



Na chrzcinach kuzynka, która pracuje w domu samotnej matki opowiedziała, co jej się zdarzyło. Otóż jedna z jej podopiecznych poszła do dermatologa, bo miała uciążliwą wysypkę na twarzy. Dostała lek, był drogi, ale go wykupiła. Kuzynka zaczęła czytać ulotkę, a tam czarno na białym napisano, że nie wolno tej maści używać do twarzy. Wściekła chwyciła maść i poleciała do lekarki z reklamacją. A ta, na pytanie dlaczego przepisała taką maść powiedziała, że NIE PRZYPUSZCZAŁA, ŻE KTOŚ PRZECZYTA ULOTKĘ


Nr. 1003 dodane w 2009-09-13 20:16:03 w kategorii ludzie, przez tamtama  
Skomentuj! (8) 



Zobaczyłam na wystawie cud bluzkę. Będziesz moja - myślę sobie. Wchodzę do sklep, ładnie się witam i idę do wieszaka po swoje cudo. Ok, mierzę - za duża...Podchodzi do mnie Pani Z Obsługi, więc pytam, czy mniejszych nie mają. A ta jak nie krzyknie! "XS by się chciało,co?! XS?! Takie to w 5-10-15, a nie w poważnym sklepie!" Aż mi się głupio zrobiło...


Nr. 1002 dodane w 2009-09-13 17:34:03 w kategorii numer, przez Filiżanka   
Skomentuj! (9) 



Tak mam, że jak wbiję sobie do głowy, że coś wiem, to nawet nie sprawdzam. Wczoraj szłam na wieczór, wystrojona, ale nie biorę taksówki - bo nie będę wydawać kasy, jak mam autobus. Wyszłam na przystanek, a autobus tam nie jeździ. Skończyło sie na tym ,że dzwoniłam po znajomych i pytałam, czy nie wiedzą, gdzie mój autobus ma przystanek.


Nr. 1001 dodane w 2009-09-13 17:10:48 w kategorii numer, przez Magys   
Skomentuj! (7) 



Qrde,no! Dumając nad posądzeniem o materializm za poprzedni wpis,zalewałam super pucerem zlewozmywak. I tak sobie myśląc,że to wcale nie jest tak, bo przecież love tego swojego Lubego, upaćkałam sobie czystym żywym chlorem ukochaną bluzkę!!! Plamy jak po wybielaczu,no qrde flak.


Nr. 1000 dodane w 2009-09-13 16:24:25 w kategorii dzień, przez Filiżanka   
Skomentuj! (7) 



Koleżanka załatwiła zaproszenie na imprezę. Miał być full – wypas. Tłum przed wejściem, ale zadowolone dorwałyśmy stolik na piętrze, gdzie mniej ludzi. Zamawiamy drinki, płacimy wściekłe, bo gdzie ten wypas, jak drinki płatne. Po jakimś czasie dzwonimy do kumpeli, tej, co zaprosiła, z pretensjami. Ale, o co wam chodzi, wszystko jest. Jak jest, kiedy u nas na piętrze nie ma? Na jakim piętrze, impreza jest w podziemiach – mówi. Super! Gdy zeszłyśmy na dół to już tylko smętne resztki zostały.


Nr. 999 dodane w 2009-09-13 13:00:18 w kategorii dzień, przez Agulik   
Skomentuj! (8) 



Jakiś czas temu pod zsypem zauważyłam śliczny stolik kawowy w stylu art deco - z zaokrąglonymi nóżkami, półeczką na gazety. Pracowicie go odnowiłam, zabejcowałam, postawiłam w salonie na poczesnym miejscu. Rano zapukała gospodyni - spisywała stan liczników do poboru wody. Stoi w przedpokoju, wpatruje się w stolik i mówi, - wie pani, miałam identyczny, ale się rozpadał, to go wyrzuciłam. Ciekawe, czy poznała, że to jej? Jak tak to czy myśli, że jestem śmieciarą? Nurtują mnie te pytania.


Nr. 998 dodane w 2009-09-13 11:12:12 w kategorii numer, przez Karolcia  
Skomentuj! (7) 



Wczoraj w tv wypowiadała się ważna pani na temat związany z oświatą. To mi przypomniało, że właśnie ona, jako dyrektor LO, przyszłych uczniów I kl. poddała testom znajomości języka obcego, by odpowiedniego podzielić ich na grupy mniej i bardziej zaawansowane. Rodzice zachwyceni do początków szkoły. Dyrektor ułatwiła sobie pracę i podzieliła grupy językowe na ...chłopców i dziewczynki. Żeby w planie można było ich wygodnie wymieniać z lekcjami WF. Skandal nic nie dał, jak widzę, karierę robi.


Nr. 997 dodane w 2009-09-13 11:06:08 w kategorii dzień, przez anza  
Skomentuj! (3) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy