Idę na spotkanie z gwiazdą, tacham dwie płyty celem uzyskania autografu. Idę na miejsce, 14 minut czekam, aż gwiazda się zjawi, potem pytam wreszcie kogoś z obsługi i dowiaduję się, że tak, gwiazda miała być 14 minut temu, ale w... innym miejscu. Biegnę na rzeczone miejsce(niedaleko) i...okazuje się, że gwiazda właśnie kończy rozmowy z publicznością. Autografy owszem rozdawała, byłam trzecia w kolejce, a przyszło po nie może z 5 osób. Mam ekscentryczny gust?!
Nr. 1046 dodane w 2009-09-19 20:30:40 w kategorii numer, przez guest
Skomentuj! (6)