Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Postanowiłam kupić biustonosz. Porządny. Żeby mnie się nic nie wylewało. Poszłam do porządnego sklepu, ekspedientka wybrała modele. Nic z tego, co włożę, to pod pachami mam wałki Ekspedientka pyta, czy dobre. Mówię, nie, proszę zobaczyć, jak się wylewa. Pani pokiwała głową i mówi: ale jak nałoży pani sweterek, to wałeczków nie będzie widać.


Nr. 1147 dodane w 2009-10-08 13:42:41 w kategorii zakup, przez olina44  
Skomentuj! (9) 



Mam dość majętną koleżankę. Wczoraj zaprosili nas wspólni znajomi na kolację do wytwornej restauracji. Już chłodno, więc zostawiłyśmy płaszcze w szatni. Odbieramy je, wyjmuję jakiś pieniądz, a tu słyszę moją koleżankę - tamci państwo zapłacą, jesteśmy ich gośćmi. Zatkało mnie! Tak się chyba robi kasę!


Nr. 1146 dodane w 2009-10-08 09:59:39 w kategorii dzień, przez olita   
Skomentuj! (9) 



O-QRDE. Był u mnie Luby, sobota, dom pusty...Urozmaiciliśmy sobie życie w pościeli. Wszystko już posprzątane itd, Lubego nie było, wrócili rodzice no i fajnie. Przychodzi do mnie mama, rozmawiamy, patrzę, a na stoliku nocnym pod kwiatkiem leży paczka prezerwatyw -zapomniałam schować...Myślałam,że umrę ze szczęścia, kiedy wyszła nie zauważając ich.


Nr. 1145 dodane w 2009-10-08 00:08:12 w kategorii dzień, przez Filiżanka   
Skomentuj! (6) 



Przed chwilą zajrzałam na ogólnopolskie otwarte forum internetowe. Ktoś zamieścił tam ogłoszenie z prośbą o pomoc. Postanowiłam przeczytać, bo chętnie pomagam w różnych sprawach. I czytam co następuje; była to prośba o pomoc w napisaniu przemówienia na pasowanie pierwszoklasistów, które ma być wygłaszane przez przewodniczącą szkoły. Nie wiem, czy zamieściła je sama przewodnicząca, czy też jej asystentka, której zlecono napisanie przemówienia, ale tak czy siak jest to skandaliczne!


Nr. 1144 dodane w 2009-10-07 23:02:16 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (7) 



Jadą autobusem dwie nastolatki (12-13 lat!). I nagle jedna do drugiej: I ona mnie pyta, i co, masz jeszcze drętwe cycki? A ja jej na to: A ty masz jeszcze drętwą ci...kę? I dalej potoczyła się "konwersacja" w podobnym stylu.


Nr. 1143 dodane w 2009-10-07 14:45:01 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (8) 



Kumpela wróciła nocą z balangi. Rano jem śniadanie, a ta leci do kosza i zaczyna w nim grzebać. Pytam, co się dzieje, bo lekko mnie zbrzydziła. "Sprawdzam czy wyjęłam wczoraj tampon OB, bo nie pamiętam" - odpowiada, nie przerywając grzebania. O, jest! - zakrzyknęła radośnie i poszła dalej spać. Qrde!


Nr. 1142 dodane w 2009-10-07 12:59:29 w kategorii ludzie, przez Elizka  
Skomentuj! (10) 



Mój szef ma katar. Zdarza się. Ale on przy tym okropnym katarze NIE MA chusteczek, a katar ma ciągle. Co chwila pociąga nosem i robi to okropnie głośno. Nam z kolei robi się niedobrze. Raz usłużnie podałam mu chusteczkę jednorazową, nie powiem wytarł nochal, a po chwili znów to samo. Sił nam brakuje, co robić???


Nr. 1141 dodane w 2009-10-07 09:11:40 w kategorii ludzie, przez Kikka  
Skomentuj! (10) 



Kolega spotyka kolegę na przystanku autobusowym. A ty co taki zbabiałeś? Z torbami chodzisz? I słyszy w odpowiedzi: Niee, małżonce pomagam. Rzeczywiście rzeczona małżonka stała nieopodal z bliźniaczą torbą. Kolega natychmiast zmienił front i pochwalił: A niee, to bardzo, bardzo słusznie, że pomagasz.


Nr. 1140 dodane w 2009-10-06 21:34:35 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (8) 



Późny autobus był prawie pusty, więc siadłam na zawnętrznym siedzeniu. No i przymknęło mi się oko. Drzemię sobie spokojnie,aż nagle ktoś mnie szarpie za ręce i woła - nic się pani nie stało? Rozglądam się, a ja... leżę zaklinowana POD sąsiednim siedzeniem! Autobus musiał skręcić dość gwałtownie, a ja nawet nie poczułam, że zmieniłam pozycję! O kurde, chyba to nie była drzemka!


Nr. 1136 dodane w 2009-10-06 19:47:55 w kategorii dzień, przez adriana  
Skomentuj! (9) 



Poszłam do przychodni zrobić jedno małe badanie krwi. Przed laboratorium - pusto. Do rejestracji - tłum. Zmienili system informatyczny, proszą o wyrozumiałość bo "uczą się wdrażać". Czterdzieści minut stałam do rejestracji, ale jak przez dziesięć minut nie wdrożona pani z recepcji nie umiała sprawdzić, czy jutro przyjmuje moja p. doktor - zwątpiłam. Za to pielęgniarka mnie pocieszyła: za pół roku się nauczą i będzie dobrze. Qrde!


Nr. 1135 dodane w 2009-10-06 18:34:54 w kategorii ludzie, przez Lidka   
Skomentuj! (10) 



Moja dziewczyna przeszła na wegetarianizm. Teraz katuje wszystkich, że nie można jeść tego, co żyje. Powiedziałem, że niech sobie je co chce, ale ja nie żyję bez mięsa. Wczoraj zrobiłem zakupy na cały tydzień. Rano, chcę otworzyć lodówkę, a na niej kartka: Precz z mordercami! Zaglądam do środka: ani śladu szynki,kiełbasy, nawet qrde konserwy wywaliła. Szok.


Nr. 1134 dodane w 2009-10-06 08:48:57 w kategorii rodzinka, przez mumik   
Skomentuj! (13) 



Parking na ulicy. Samochody stoją jeden obok drugiego. Wyjeżdżam tylko na chwilę, wracam, te same autka stoją i moje miejsce jest wolne! Ucieszona daję po gazie i ... się nie mieszczę!!! Obtarłam swój prawy błotnik, a lewy opla. Kurde, o co chodzi, utyły czy co? Nie, nie utyły, ale opel wyjeżdżał za mną i stanął nieco szerzej. Tak to jest jak się jeździ na pamięć.


Nr. 1133 dodane w 2009-10-05 18:16:00 w kategorii dzień, przez kalina   
Skomentuj! (6) 



Moja bratanica przychodzi do mnie i mówi: - Wujek tu leży mój pączek, nie ruszaj go bo będę go jadła. Spoglądam na pączka i odpowiadam z przekorą: - Eeee... takiego nadgryzionego to ja nie chcę. Mała na to: - Ale on z tyłu jest cały!!!


Nr. 1132 dodane w 2009-10-05 12:46:41 w kategorii rodzinka, przez Fenix...  
Skomentuj! (7) 



Poznany na wycieczce znajomy zaproponował spotkanie. Nawet mi się podobał. Najpierw spóźnił się 20 minut i od razu, bez słowa usprawiedliwienia, zamówił piwo. Potem usłyszałam: że jestem bardzo mądra i ciepła, i chciałby się ze mną spotykać. W środku rozmowy usłyszałam, że jego żona jest bardzo mądra i ciepła i jest jego największym przyjacielem. A jak przyszedł kelner z rachunkiem: zapytał – ile kosztuje taka kawa, co ta Pani wypiła? I skrupulatnie wyliczył, to, co on wypił. Oczywiście, dałam za kawę i napiwek, ale spotkań nie będzie.


Nr. 1131 dodane w 2009-10-05 10:13:15 w kategorii ludzie, przez Wycieczkowiczka   
Skomentuj! (9) 



Centrum Warszawy, stolicy jak najbardziej. Godz. 18.30. Chcemy z kumpelą napić się kawy. Widzimy bistro. Wchodzimy, zamawiamy kawę. – Nie ma. – No to herbatę prosimy. – Też nie ma– słyszymy. – Już wszystko wyłączone, bo zamykamy za pół godziny. Na nasze nieśmiałe, że zdążymy, usłyszałyśmy, że trzeba przecież jeszcze posprzątać! Qrde, PRL się kłania!!!


Nr. 1129 dodane w 2009-10-04 22:03:54 w kategorii dzień, przez korba   
Skomentuj! (6) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy