Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Przeprowadziłam się niedawno na wieś z wielkiego miasta i postanowiłam się za bardzo nie zaprzyjaźniać z sąsiadami. Niemniej jedna dość upierdliwa kobitka regularnie pakuje mi się w życie. Razu pewnego przywędrowała z prośbą, aby z miasteczka (30km) przywieźć jej zakupiony dywan (auto mamy duże). Kłopot w tym że urwał się nam jeden zawias w tylnej klapie (a tylko tak mozna zapakować długi dywan) i nie było bezpiecznie jej otwierać a co dopiero jechać z otwartą. Poinformowana sąsiadka przeprosiła za kłopot i poszła do domu... ciąg dalszy w następnym wpisie ...


Nr. 1252 dodane w 2009-11-26 11:35:11 w kategorii ludzie, przez Joanna   
Skomentuj! (0) 



Wróciło moje dziecię ze szkoły bez plecaka. Wiem, że roztargnione jest okrutnie więc pytam, gdzie podział się plecak. W odpowiedzi usłyszałam - " jakiś chłopak zerwał mi plecak z pleców, a ja nie zauważyłem/nie poczułem kiedy. I już tylko na końcu ulicy zobaczyłem, że ucieka z moim plecakiem". Wiedziałam, że kombinuje bo kurtkę zimową ma tak grubą, że zdejmowanie plecaka to cała operacja (a mały kłamczuch zapomniał go po prostu ze szkoły).


Nr. 1250 dodane w 2009-11-26 11:26:07 w kategorii dzień, przez Joanna   
Skomentuj! (2) 



Historia opowiadana mi przez moją matkę. Jechała autobusem z jakimiś "wyrostkami", którzy okrutnie przeklinali. Ale nie dość tego, potem przeszli do wymiany doświadczeń seksualnych. "Ty, a wiesz, ona ma dwójkę dzieci, ale była taaka ciasna!", "A ty z Anią ile chodziłeś?"- "No dwa dni." "A ty z nią ile byłeś?" -"No dwa tygodnie."- "I co?" -" No i nic, zaliczone."...


Nr. 1249 dodane w 2009-11-25 16:39:55 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (3) 



Kampus wielkiego uniwersytetu, wydział nauk społecznych i prawa/administracji stoją okno w okno. Nagle ktoś podjeżdża autkiem pod nauki społeczne, zjeżdża jednym kołem na schodki omal nie dachując (!) -bujał się, zarył podwoziem i palił gumy usiłując wyjechać. Przechodzą przyszli psycholodzy, zobaczyli co się dzieje i...przyspieszyli kroku, żeby ich nie proszono o pomoc. Za to naprzeciwko młodziani- przyszli prawnicy palili spokojnie. Zauważyli co się stało, podeszli, podnieśli, kierowca wyjechał na prostą:) Oj, coś chyba źle tej psychologii uczą.


Nr. 1248 dodane w 2009-11-25 16:03:55 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (8) 



Postanowiłam wybrać się na nocny maraton filmowy. W połowie drogi do kina (czyli już za daleko, żeby zdążyć wrócić na moment do domu) stwierdziłam, że coś jest nie tak, jakoś dziwnie widzę. Zamykam prawe oko - lewym widzę wyraźnie. Zamykam lewe - prawym widzę dziwnie słabo. Zamykam jeszcze raz prawe - no dobra, lewym okiem widzę ewidentnie ZA wyraźnie. Cholera, odwrotnie założyłam soczewki!


Nr. 1247 dodane w 2009-11-25 14:34:07 w kategorii dzień, przez Argh   
Skomentuj! (5) 



Poszłam kupić biustonosz. Dostałam kilka do mierzenia. Niestety, każdy do niczego. Biust mam na plecach. Ekspedientka zagląda, czy coś wybrałam. Nie, mówię - pani zobaczy, jak to wygląda. A ona z troską: No tak, ale w tym wieku to ciałko już nie jest idealne. Qrde!


Nr. 1246 dodane w 2009-11-25 09:08:54 w kategorii zakup, przez olita   
Skomentuj! (4) 



Zbliża się koniec miesiąca i prognozy wskazują, że w pracy przeskoczę bez strącenia wysoko postawioną poprzeczkę. Nawet zaczęłam układać sobie w głowie rozmowę z szefową, by przy tej okazji zgrabnie poprosić o premię lub podwyżkę, gdy ona - idąc na tygodniowy urlop - rzuciła w biegu: to co, jak ci się uda stawiasz winko???


Nr. 1245 dodane w 2009-11-24 22:51:44 w kategorii dzień, przez anza  
Skomentuj! (4) 



Moja mama urodziła się w małej wsi, która ma nazwę taką, jak miejscowość, gdzie jest jeden z najbardziej znanych szpitali psychiatrycznych w Polsce. Zapędziłam się się i podczas lunchu opowiadam dzisiaj o urokach wiejskiego życia w X. - To Twoja mama się TAM urodziła? - zapytał kolega, robiąc oczy jak 5 zł. Dobrze, że nie zapytał, jak znaleźli się tam jej rodzice.


Nr. 1244 dodane w 2009-11-24 20:23:55 w kategorii numer, przez Ozka   
Skomentuj! (6) 



Mieszkam w Niemczech. Spacerowałam z psem kolegi po parku-pies żartobliwie ochrzczony został "typowo niemieckim" imieniem-Helmut. Ponieważ bestia nie chciała się mnie za bardzo słuchać, krzyczę na cały głos (po niemiecku ma się rozumieć:-) : " Helmut chodź tutaj, Helmut gdzie ty znów się zapodziałeś". Po czym zauważam osobę odwracającą się w moim kierunku i słyszę zdziwiony głos :" Tutaj jestem, dlaczego Pani mnie szuka, co się stało?". .. Okazało się , że przypadkowo przechadzał się w parku,niedaleko mnie około 50 letni mężczyzna o imieniu...Helmut...


Nr. 1243 dodane w 2009-11-23 12:32:23 w kategorii ludzie, przez tori  
Skomentuj! (6) 



Leżę sobie w domu z grypką. 38,5 stopnia gorączki. Przez 1,5h wisiałam na telefonie chcąc się do lekarza umówić. W przychodni mamy taki system, że łączy cię z sekretarką i jak chcesz się dodzwonić gdzieś tam to wciśnij...Ta przekierowała mnie na ginekologie, ortopedię itd...wkurzyłam się i poszłam się zarejestrować, a Pani W Rejestracji do mnie: "Jak pani taka chora,to trzeba było zadzwonić". I jeszcze mnie skubana opierniczyła, za to,że tam się dodzwonić nie da!(Bo nikt nie odbiera) Kurde,no.


Nr. 1242 dodane w 2009-11-23 11:19:51 w kategorii dzień, przez Filiżanka   
Skomentuj! (3) 



Przez 2 dni opiekowałam się chorym kotem (taki pół pers) koleżanki, która pojechała na wesele. Miałam dać lekarstwo, jeść, pogłaskać. W nocy dostał rozwolnienia, którego ślady zostawił w całej chałupie. Złapałam go, usidliłam w łazience, ślady sprzątnęłam. Ale jego futro też było całe w gów.... Nie miałam wyjścia, kota musiałam umyć. Nie był zadowolony, w połowie kąpieli mi się wyrwał. I uciekając zostawiał podwójny ślad - jeden z wody, drugi z ... no wiecie z czego. Bo, niestety, nadal go czyściło


Nr. 1241 dodane w 2009-11-22 21:30:02 w kategorii numer, przez bimbałka  
Skomentuj! (9) 



Wracałam autobusem, był tłok. Miałam miejsce siedzące, ale siedząca obok mnie pani wysiadała wcześniej. Pełna poświęcenia aż wstałam ze swojego miejsca, żeby ją wypuścić. Pani mi pięknie podziękowała. I... już taka dumna z siebie miałam siadać, kiedy odezwał się do mnie mały dresiarz, który stał za mną. "No dzięki!" i pokazał mi na swój świeżutki biały dresik od którego spodnie mu... obkopałam :/


Nr. 1240 dodane w 2009-11-22 19:32:21 w kategorii numer, przez guest  
Skomentuj! (4) 



Historia sprzed chwili. Rzadko oglądam telewizję, ale jak już mi się trafi to jakaś perełka... "Milionerzy", pierwsze pytanie, odpowiada student V roku zarządzania transportem. Pytają: Częścią imbryku jest:A)igła magnetyczna,B)jakaś bzdura,C)inna bzdura,D)gwizdek. Młodzian myśli, myśli, pyta czy to aby na pewno było to łatwe pytanie. Potem... prosi o pomoc publiczność. 85% (tylko?aż?) twierdzi, że "gwizdek". O-qrde! Facet za parę miesięcy tytuł magistra dostanie!!!


Nr. 1239 dodane w 2009-11-22 19:30:25 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (8) 



Opowieść córki ze szkoły: lekcja geografii, nauczycielka opowiada co to jest gwiazda ... następnie wyrywa nieuważającego ucznia pytaniem - "powiedz jak nazywa się to o czym mówiłam". Zdezorientowany uczeń wstaje- bezradnie szuka wzrokiem pomocy i nagle zza pleców słyszy szept "ciało niebieskie" - odzyskał więc natychmiast pewność siebie i zdecydowanym głosem odpowiada - "działo niemieckie".


Nr. 1238 dodane w 2009-11-22 12:43:16 w kategorii dzień, przez Joanna   
Skomentuj! (6) 



Szczecin- tramwaj (stara 3-ka, tam lampy były takie okrągłe, przykręcane)- godziny popołudniowe. Ścisk na tyle duży, że trudno się czegoś złapać. Wsiada młodzian (piękny, pachnący buciki pierwsza klasa). Dość wysoki był uchwycił się więc dłonią jednej z lamp i jedziemy. Wszystko było cacy dopóki nie zaczęły się zakręty: klosz był lekko odkręcony, a do tego obcas buta młodziana utknął między pionowym ryflowaniem drewnianej podłogi. Tramwaj skręca w lewo - lampa odkręca się w prawo kręcąc facetem oprócz jego obcasa który zaklinowany zostaje w miejscu i tak ze 4 zakręty zanim sie nie wyrwał.


Nr. 1237 dodane w 2009-11-22 12:37:04 w kategorii dzień, przez Joanna   
Skomentuj! (7) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy