Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



Jadę dziś tramwajem. Tłok mimo soboty. W środku siedzi nobliwa pani z dwoma pieskami rasy mieszanej. Tramwaj zbliża sią do przystanku, pani wstaje. " RADEK, DODA, chodźcie za mną " - woła do piesków, a te karnie za swoją panią podążają do wyjścia.


Nr. 1271 dodane w 2009-11-28 18:55:41 w kategorii ludzie, przez Agulik  
Skomentuj! (8) 



Kupiłam w tamtym roku na wyprzedaży buty w galerii, w Warszawie. To był sklep sieciowy typu "CCC" albo coś podobnego. Przecenione z 210 na 100. Dzisiaj te same buty zobaczyłam w sklepie tej sieci w innym mieście. Cena - 250. A podobno to Warszawa jest najdroższa! Qrde, ale mam farta!


Nr. 1270 dodane w 2009-11-28 18:47:42 w kategorii zakup, przez Mizi3   
Skomentuj! (4) 



Autobus. Ludzi sporo. Siedzi sobie dziewczę, słuchawki na uszach. Z tego co widziałam, to przysnęła. Wtarabania się Baba z siatami i jak nie ryknie, że to bezczelnośc, ze jej nie ustąpiła miejsca itd itp. Laska nieświadoma niczego śpi dalej. A Babsko ją łapie za przysłowie fraki, stawia na nogi i dalejże się awanturuje na cały autobus. Dziewucha prawie w twarz zarobiła, Babsko wymogło przeprosiny, poklęło,że beczelne to to itd. A najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że PRZEJECHAŁA 1 PRZYSTANEK WYSIADŁA.


Nr. 1269 dodane w 2009-11-27 20:34:22 w kategorii dzień, przez Filiżanka   
Skomentuj! (3) 



Byłam jeden dzień w szpitalu. W sali ze mną - tylko jedno dziewczę, na wygląd bardzo młode. Wezwali ją do gabinetu. Dziewczyna zerwała się z łóżka, włożyła klapki i rzuciła w przestrzeń: "Tylko niech nikt mi butów nie zapierdoli." Nim zdążyłam zareagować, dziewczęcia juz nie było. Pod łóżkiem zostawiła adidasy.


Nr. 1268 dodane w 2009-11-27 19:19:01 w kategorii ludzie, przez Lidka   
Skomentuj! (6) 



Siedzę w całkowicie pustym autobusie. Sama. Autobus zajeżdża na przystanek, na którym stoi jedna babcia. Wsiada i od razu kieruje się w moja stronę. Patrze na nią, a ona podchodzi do mnie i mówi: "Ja sobie koło pani usiądę!". Rozglądam się na boki - autobus nadal pusty. Autobusowe babcie maja jakiś dziwny pomyślunek.


Nr. 1267 dodane w 2009-11-27 10:22:24 w kategorii ludzie, przez miko  
Skomentuj! (7) 



Moje rezolutne 1,5 roczne dziecko nauczyło się pluć, co też czyni wszędzie i o każdej porze ku swej uciesze, a naszej rozpaczy. Przyuwazyłam łobuziarę jak pluje na sofę - Ha! Juz biegnę ze ścierką, wreczam z surową miną i każę po sobie wytrzeć. Dziecko posłusznie wytarło sofe i oddało sciereczkę. Dumna z siebie oddaliłam się do kuchni zostawiajac ukaranego malucha. Po chwili słyszę znajome "tfu tfu", wychylam sie, patrzę a młoda trzyma psa za szyję i opluwa go ze wszystkich stron, a potem troskliwie wyciera ściereczką! O QRDE.....


Nr. 1266 dodane w 2009-11-26 23:02:56 w kategorii rodzinka, przez milana82  
Skomentuj! (8) 



Dostałem przed chwilą sms'a od dziewczyny: "Wiesz, kupiłam mielone. Wracam,patrzę na siatkę, rozerwana, ale nic nie uciekło:-) ale mielonego nie ma:-) obiad zgubiłam:-)haha"


Nr. 1265 dodane w 2009-11-26 21:35:31 w kategorii zakup, przez boguś  
Skomentuj! (8) 



Wyjeżdżałam z tego przystanku rano, wyglądał jak zwykle. Wyjeżdżam wieczorem i... coś jest inaczej. Qrde! Zniknął słupek z rozkładem jazdy, przecież jeszcze rano go czytałam. Oglądam ziemię w tej okolicy gdzie stał, nawet śladu po nóżce nie było...


Nr. 1264 dodane w 2009-11-26 20:52:55 w kategorii numer, przez guest  
Skomentuj! (5) 



Stoję sobie w tramwaju, a właściwie wiszę. Na którymś przystanku wsiada starsza pani, stuka laską, stęka. W końcu uwiesza się przy siedzącej dziewczynce ze słuchawkami w uszach. "Czy mogłaby mi pani ustąpić miejsca!!!" Dziewczynka nie usłyszała z racji słuchawek, więc jej się wydarła jeszcze raz, aż ta w końcu ustąpiła. A potem jeszcze usadziła przed sobą dwie wyczarowane skądś koleżanki i konwersowały na cały wagon aż do samej zajezdni. Qrde, czy Polakom trzeba wydać podręcznik savoir- vivre'u w środkach komunikacji publicznej?!


Nr. 1263 dodane w 2009-11-26 20:51:49 w kategorii love, przez guest  
Skomentuj! (6) 



Jadę rano tramwajem do pracy. Nagle wsiada pewnie trzech panów. Zanim jeszcze wyciągnęli identyfikatory już się przedstawili kim są. Słyszę dialog: "Ty, Janek, widziałeś, jak facet wysiadał? Syn go pyta: "taaato, czemu wysiadamy, przecież to 12stka" A ojciec mu odpowiedział:"No jak to czemu!? Kanary przecież są!"" Chwilę potem okazało się, że facet tak wiał, że aż siatkę zostawił na siedzeniu...


Nr. 1262 dodane w 2009-11-26 20:47:16 w kategorii numer, przez guest  
Skomentuj! (2) 



Poszłam dziś do ginekologa. Rozłożona na przyrządzie jak trzeba, ginekolożka zaczyna czynić swoją powinność i nagle słyszę jej głos: Ooo, MACICY NIE WIDZĘ! Może gdzieś sobie poszła? Qrde, tochę żyję i nie myślałam, że mam macicę dochodzącą.


Nr. 1261 dodane w 2009-11-26 13:45:06 w kategorii numer, przez Baba   
Skomentuj! (8) 



Wpis usunięty.


Nr. 1257 dodane w 2009-11-26 12:57:49 w kategorii ludzie, przez Joanna   
Skomentuj! (0) 



Minęło parę tygodni - i dnia pewnego kobieta znów zawitała. Bieda w tym rejonie okrutna, więc zapytała,czy roboty jakiejś nie ma. Ponieważ gotuje dobrze, postanowilismy jej pomóc - i poprosiliśmy, aby zrobiła nam 60 gołąbków (spodziewałam się gości). Wyliczyła mi więc, ile czego kupić - zakupiliśmy więc produktów i zawieźliśmy.Następnego dnia ciągnie na taczce gar z gołąbkami i informacją, że niestety 60 nie wyszło tylko 50. OK, myślę sobie może być. Ale.... muszę jeszcze dopłacić 250zł (robocizna i PRODUKTY, bo tamtego było mało. Zęby zacisnęłam, zapłaciłam i gołębie zabrałam do domu. Tu postanowiłam przepakować je i pomrozić a tu niespodzianka: tylko 40 szt. Mąż białej gorączki dostał, że z nas takie miękkie tyłki i obiecaliśmy sobie że to ostatni raz.


Nr. 1256 dodane w 2009-11-26 12:53:21 w kategorii ludzie, przez Joanna   
Skomentuj! (13) 



Historyjka 3.(początek poniżej) Po tej historii sąsiadka obraziła się, że jednak dało się dywan przewieźć, a my takie sobki..hm.. Minęło kilka tygodni. Przyszła kobiecina znów. (jakby nigdy nic). Zrobiłam kawkę i siedzimy - w czasie rozmowy pytam czy nie wie czyj jest ten kawałek ziemi przyległy do naszej, bo chcielibyśmy kupić. Odpowiedziała, że NIE MA ZIELONEGO POJĘCIA. 3 dni ustalaliśmy, czyja ta ziemia - niestety właśnie została sprzedana. Czwartego dnia przychodzi sąsiadka z ofertą że ma ziemię na sprzedaż (TĘ ZIEMIĘ).Cena jak dla nas promocyjna 4 x taka za jaką kupiła.


Nr. 1255 dodane w 2009-11-26 11:53:01 w kategorii ludzie, przez Joanna   
Skomentuj! (1) 



Ciąg dalszy: Poinformowana sąsiadka poszła do domu. Po 1/2 godziny dzwoni telefon - sąsiadka z krzykiem: że nieszczęście, że tragedia, że do szpitala trzeba szybko. Zatem mąż tak jak stał wskoczył do auta i popędził po sąsiadkę i do tego szpitala szoruje ile sił. Po powrocie mąż mi opowiada: dojechali do miasteczka, ale kilka ulic przed szpitalem sąsiadka prosi o zatrzymanie auta i żeby chwilkę mąż zaczekał, a ona zniknęła w jakiejś bramie. I jakie było męża zdziwienie, gdy za moment z tej bramy wychodzi dwóch mężczyzn z ogromnym dywanem i ładują go do auta. Mąż wrócił z pianą na twarzy.


Nr. 1253 dodane w 2009-11-26 11:41:35 w kategorii ludzie, przez Joanna   
Skomentuj! (4) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 > następna
Odwiedzono nas już     razy