Wyloguj się
oQrde co za życie!
Witaj Nieznajomy

O-Kurde, ale ...

Nazwa użytkownika
Hasło
Nie posiadasz jeszcze konta?

Ostatnio dodane komentarze



O Kurde, ale jazda... Powered by Linux



No i stało się, miesiączka się spóźniała trzeba było tylko potwierdzić to że jestem w ciąży, mąż doznał małego szoku, wygnałam go do apteki po test ciążowy, wraca i opowiada mi swoją historię,- no stoję przed okienkiem, podchodzi pani i pyta co podać, a ja na to- poproszę test przeciw ciążowy-. hmm, takich jeszcze nie mamy dodaje roześmiana farmaceutka;D miałam polewe z niego.;


Nr. 1463 dodane w 2010-07-06 13:55:27 w kategorii rodzinka, przez natijack  
Skomentuj! (0) 



Ja, mąż i córka leżymy na łóżku, dzwoni telefon męża któremu nie chciało się podnosić z wyra i odbierać, chciał odpoczynku, więc marudził pod nosem.. telefon znów dzwoni, córka patrzy na tatę (czasem mówi do niego po imieniu- Krzysiek, ale ze wzgledu na wiek nie wypowiada dobrze- 2 latka) i mówi tak - uła mać cisiu! Powstrzymać śmiech ciężko było no ale trzeba było;D


Nr. 1462 dodane w 2010-07-06 13:48:38 w kategorii rodzinka, przez natijack  
Skomentuj! (1) 



kategoria: życie studenckie co rusz przy otwieraniu szafki pod zlewem miałam wrażenie, że wylatują stamtąd muchy, ale że była to pora "musza" to machnęłam ręką. Gwoli wyjaśnienia: nie byłyśmy czyściochami, a pod zlewem to co u większości: śmieci, zmiotka, szufelka, ziemniaczki. Po jakimś tygodniu zaintrygowana ciągłym pojawianiem się nowych much zajrzałam do szafki...nie będę się tłumaczyć JAK do tego doszło, ale: z ziemniaków zrobiła się czarna breja, na której muchy znalazły sobie pożywkę na rozmnażanie - miliony jajeczek, larw i much... nic dziwnego, że stamtąd wylatywały... bez komentarza


Nr. 1459 dodane w 2010-06-06 18:59:50 w kategorii dzień, przez makika   
Skomentuj! (4) 



Wspaniały dzień-o 7.15 pobudkę zrobiła mi babcia dzwoniąc czy nie mogłabym wpaść po coś ok.9.No dobra- miałam nadzieję się wyspać, ale trudno.Zbieram się i chcę wyjść z domu, a tu niespodzianka- rodzice wychodząc do pracy zamknęli drzwi na dolny i górny zamek.Co robić?Mieszkam na parterze więc wylazłam przez balkon.Otworzyłam drzwi, weszłam do mieszkania i nagłe olśnienie-przecież w tych drzwiach dolny zamek też mogę otworzyć od środka:D Przed chwilą skończyłam porządki, wyniosłam śmieci i postanowiłam jeszcze raz przejrzeć swój dzisiejszy referat...tylko że chyba jedzie on teraz na wysypisko.


Nr. 1458 dodane w 2010-06-02 12:56:44 w kategorii dzień, przez zahira  
Skomentuj! (1) 



Szłam z koleżanką i nagle podszedł do nas dziwny mężczyzna 20-30 lat. Miał śmieszny wyraz twarzy, seplenił i krzywo chodził. Przypominał Jasia Fasolę. Zapytał, czy nie wiemy która jest godzina? Odpowiedziałam, że nie, zepsuł mi się telefon, koleżanka też nie miała przy sobie. On wpatrywał się w nas z głupim uśmiechem. Wyciagnął rękę i zapytał, czy jego zegarek spóźnia. Powiedzialam mu, że jest trochę wcześniej, a on wyciagnął rękę mówiąc: "Krzys jestem". :D Odwrócilam sie i poszłam, a on podszedł do koleżanki. Ona tez zawrócila, a Krzyś pobiegł wymachujac nogami i wołajac: papa koleżanki!


Nr. 1456 dodane w 2010-05-22 21:39:27 w kategorii dzień, przez szmatan  
Skomentuj! (5) 



Moja mama odwiedza mnie w każdy piątek w przerwie zajęć (jest nauczycielką), czyli ok 10 rano. Ale ostatnio coś jej nie ma, wysyłam więc smsa "czy babcia nas dziś odwiedzi?". Za chwilę mama dzwoni i pyta co ja kombinuję? Czy umawiałam się z babcią? Szybki tryb, o co jej chodzi? i żaróweczka: "a aty nie jesteś babcia?" - "Aaa, no jestem...". Mama zapomniała, że jest babcia już, myślała, że miała mnie odwiedzić moja babcia, jej matka, i zastanawiała się dlaczego ją o to pytam...


Nr. 1452 dodane w 2010-04-15 12:43:58 w kategorii dzień, przez makika   
Skomentuj! (1) 



Karmienie piersią na żądanie ma to do siebie, że nawet i co pół godziny trzeba na początku. Mały płacze, mąż go uspokaja na rękach, ja się kładę i przygotowuję, ale mąż coś nie podaje małego. Pytam więc zniecierpliwiona po paru minutach: dasz mi go w końcu do JEDZENIA?


Nr. 1451 dodane w 2010-04-15 12:40:08 w kategorii dzień, przez makika   
Skomentuj! (2) 



Leżę w szpitalu, dwa dni po porodzie, mały koło mnie, koleżanka w odwiedzinach. chodzą po szpitalu lekarze stażyści, zagląda jeden do mojego pokoju i pyta czy są jakieś ciężarne. na co ja - tak, jestem (byłam akurat sama w pokoju), on na to - to proszę na badania. i mnie nagle olśniło: to znaczy nie, ja już urodziłam! - to pani nie wie czy jest w ciąży? i w śmiech... no, najwyraźniej tak się przyzwyczaiłam do tego stanu, że zapomniałam o porodzie - dodam, 24-godzinnym i bardzo bolesnym...


Nr. 1450 dodane w 2010-04-15 12:38:07 w kategorii dzień, przez makika   
Skomentuj! (2) 



Moj brat był swiadkiem takiej oto sytuacji w supermarkecie: Dział alkoholowy. Mężczyzna z dzieckiem w wozku, dziecko tak na oko 3 lata. Facet dokłada do wózka kolejne butelki wina. Zawahał sie, spojrzał na nastepną flaszkę, na dziecko, na flaszkę i po chwili namysłu: - A co tam, wszystko dla ludzi! - następne winko w wózku...


Nr. 1448 dodane w 2010-03-20 23:22:06 w kategorii dzień, przez Milana  
Skomentuj! (0) 



Przechodziłam z kolegą koło dużego kina. Zatrzymał nas dobrze ubrany młody człowiek. Zagadał: - Bo jest taka sprawa. Złotówkę mi brakuje do biletu na kino. Oczywiście nie dostał ani grosza.


Nr. 1447 dodane w 2010-03-16 22:15:39 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (3) 



Kolejka przed okienkiem informacji PKP się wydłuża. W końcu pierwsza osoba, stojąca najbliżej okienka odważyła się zwrócić uwagę "miłej pani" na siebie. Pani nawet na niego spojrzała, więc on ośmielony zadaje pytanie: - Czy wie pani gdzie tu jest najbliższa poczta?


Nr. 1446 dodane w 2010-03-14 22:41:50 w kategorii ludzie, przez guest  
Skomentuj! (0) 



Mój piesio ma rozciętą łapkę, nosi więc po domu opatrunek i skarpetkę na nim. Jak wychodzi na dwór, zakładamy jej na opatrunek "paputek" z folii. Wczoraj bylam sama w domu, więc założenie folii kosztowało mnie trochę więcej wysiłku, niż zwykle. Jesteśmy już na schodach - psiak ma skarpetkę (bez folii!!!) O-Qrde, kiedy ona zdjła folię??? Założyłam ją na drugą, zdrową łapkę...


Nr. 1445 dodane w 2010-03-09 21:51:58 w kategorii dzień, przez agaffia  
Skomentuj! (3) 



Dość często jeżdzę na rajdy z koła PTTK. Ostatnio właśnie przed takim rajdem przeszłam się do opiekunki tego koła. Ona mi mówi, że mam się nastawić (dokładne jej słowa to nastaw się ), a ja się pytam: na jaki staw idziemy, bo nie wiem co to za miasto!!! Zaczęła się ze mnie chichrać że szok. Ale wpadka!! O qrde


Nr. 1444 dodane w 2010-03-04 19:04:41 w kategorii numer, przez Marzena  
Skomentuj! (2) 



Moja matka ma obsesję na punkcie swojej wagi. Krasnal to to, waży 50 kg, ale pomstuje, że tyle , to ona w ciąży ze mną pod koniec bedąc ważyła, a teraz jest wielka i gruba. Patrząc krytycznie na siebie w lustrze, na mnie, znów do lustra, westchnęła boleśnie: -"Ehhhhh... cała nadzieja w tym,że cię w szpitalu podmienili... -patrzę na nią serdecznie zdziwiona, a ta kontynuuje- i że twoja prawdziwa matka jest szczupła i zgrabna..."


Nr. 1443 dodane w 2010-03-01 12:30:00 w kategorii rodzinka, przez Filiżanka   
Skomentuj! (1) 



Od wieków nosze podkolanówki, bardzo je lubie. Nigdy nie pytałam męża o zdanie na temat tej akurat garderoby. Pewnego dnia zakładając moje ulubione podkolanówki,mąż sie odezwał: Jak można nosić taką beżową hujnie!!!


Nr. 1441 dodane w 2010-02-26 23:28:13 w kategorii ludzie, przez magdarynka   
Skomentuj! (7) 



poprzednia < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 > następna
Odwiedzono nas już     razy